Obietnice złożone przez Bronisława Komorowskiego będą nie lada wyzwaniem dla rządu. Bowiem obiecywał on zmiany będące głównie w kompetencji rządu. Czego wyborcy mają się prawo domagać od prezydenta Komorowskiego?

Na spotkaniu Krajowego Zjazdu Kółek i Organizacji Rolniczych w Warszawie Komorowski mówił o dopłatach dla rolników: "Tak jak w tej chwili w ramach debaty wyborczej bronię dopłat dla polskich rolników, tak samo jako prezydent będę zabiegał o to, aby ten system korzystny dla rolnictwa polskiego na etapie jego wolnej, ale jednak dokonującej się w sposób istotny modernizacji, był zachowany".

Na spotkaniu ze studentami marszałek Sejmu zapowiedział przywrócenie ulgi na przejazdy: "Chcę przekazać informację, chcę powiedzieć głośno w imieniu tych, którzy dziś rządzą w Polsce, że studenci, także ci, którzy często z Sosnowca, z Zagłębia, ze Śląska jadą na uczelnie w różnych miastach Polski, będą korzystali z 50-procentowej zniżki".

Zapowiedział także przyspieszenie modernizacji służby zdrowia: "Jeśli zostanę wybrany na prezydenta, to chciałem zapowiedzieć powołanie Rady Zdrowia Publicznego, do której zapraszam pana prezesa Kaczyńskiego i pana Napieralskiego, żebyśmy w końcu przeszli od fazy gadania wyborczego do fazy przyspieszania procesów modernizacji tego ważnego obszaru życia społecznego, jakim jest służba zdrowia".

Skok infrastrukturalny to kolejna zapowiedź marszałka Sejmu: "Zrobimy wiele, zbudujemy naprawdę wiele. To będzie rozpoczęcie budowy już na wszystkich odcinkach przewidywanych, planowanych autostrad w Polsce, to będą kontrakty podpisane na następne 1000 km budowy dróg w Polsce. To będzie dokończenie dzieła podwyżek dla nauczycieli".

Bronisław Komorowski zapowiedział również szybsze wyjście polskich wojsk z Afganistanu: "Konkluzją tej dyskusji jest mój wniosek do rządu o opracowanie stanowiska dla głowy państwa na listopadowy szczyt NATO w Lizbonie i przygotowanie narodowej strategii wyjścia z Afganistanu najpóźniej do 2012 roku".

Zapowiedział, że Polacy nie będą musieli dłużej pracować: "Nie ma potrzeby podnoszenia wieku emerytalnego, można stworzyć możliwość wyboru, na przykład łącznie z wyższą emeryturą".

Zaprzeczył również, jakoby chciał dążyć do likwidacji KRUS: "Nie znam ani jednego polityka, który by mówił, że należy zlikwidować KRUS, ale czym innym jest ocena jakości funkcjonowania KRUS w obecnym kształcie".

Obecnym funkcjonariuszom służb mundurowych obiecał brak zmian emerytalnych: "Ten system może być zmieniany ze względu na profesjonalizację sił zbrojnych, ale tylko i wyłącznie na tych zasadach, że nowo wstępujący do służby akceptują nowe reguły".

Komorowski zapowiedział również swoją kampanię na rzecz bezpośrednich wyborów radnych: "Będę proponował, aby zacząć to od samorządu. Wydaje mi się, że doświadczenie wszystkich ugrupowań politycznych, które przecież w skali kraju mają wójtów, burmistrzów, prezydentów, powinno skłonić te partie do tego, aby też zdecydować się na wybory radnych nie na zasadzie konkurencji list partyjnych, ale na zasadzie konkurencji człowiek-człowiek".

Opowiedział się również za finansowaniem metody in vitro przez rząd: "Nie wolno zakazać stosowania metody in vitro, jeśli ktoś ma zastrzeżenia natury etyczno-religijnej, ale nie wolno innym zabierać tej nadziei. W sprawie in vitro potrzebny jest kompromis szanujący wrażliwość, także katolicką, ale jednocześnie utrzymujący skuteczność tej metody".

Przyznał, że będzie promował wprowadzenie parytetów na listach wyborczych do Sejmu: "Będę namawiał swoje środowisko polityczne, by przyjąć 35-procentowy parytet, a jeśli Sejm uchwali 50 proc., to jako prezydent też taką ustawę podpiszę. Można uczciwie powiedzieć, że rolą prezydenta jest wspieranie i wyrównywanie szans. Wszyscy czujemy, że ten szklany sufit ogranicza kobiety i usiłujemy wspólnymi siłami ten sufit stłuc".

Dla każdego coś miłego - czy tą zasadą kierował się Bronisław Komorowski składając kolejne obietnice wyborcze? Teraz to problem PO.

żar/Tvn24.pl

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »