W niedzielę 7 kwietnia odbyła się na Jasnej Górze Msza św. w intencji poległych pod Smoleńskiem oraz koncert zatytułowany „Modlitwa i Pamięć”. W uroczystościach uczestniczą pielgrzymi i częstochowianie. Obecne była również: Ewa Kochanowska, Zuzanna Kurtyka, Dorota Skrzypek.

O godz. 15.30 przed Cudownym Obrazem została odprawiona Msza św. pod przewodnictwem o. Dariusza Cichora, definitora generalnego Zakonu Paulinów.

„Drogie smoleńskie rodziny, przed obliczem Pani Jasnogórskiej, Królowej Polski spotykamy się dziś w Święto Bożego Miłosierdzia, aby polecać Bogu sprawy osobiste, ale przede wszystkim Kościoła Świętego i naszej umiłowanej Ojczyzny” – mówił w homilii o. Dariusz. „Gdy dziś gromadzimy się na modlitwie za śp. poległych pod Smoleńskiem w związku ze zbliżającą się 3. rocznicą ich męczeńskiej śmierci, to w tę Najświętszą Ofiarę Męki, Śmierci i Zmartwychwstania Chrystusa, włączamy także ofiarę, jaką złożyli nasi bohaterowie spod Smoleńska płacąc własnym życiem za umiłowanie najwyższych wartości – Boga i Ojczyzny. To byli prawdziwi bohaterowie niewahający się przedłożyć dobro wspólne, troskę o Ojczyznę ponad osobiste dobro i dobro swoich rodzin” – zaznaczył kaznodzieja.

„Włączając ich życie i śmierć w tajemnicę Paschy Chrystusa, chylimy nisko czoła przed ofiarą, jaką złożyli, gdy w naszym imieniu udawali się oddać hołd ofiarom sowieckiego ludobójstwa w Katyniu. Nie myślimy jednak o nich jedynie w kategoriach przeszłości, jakby zostali raz na zawsze wymazani z naszej historii. Oni przecież żyją, żyją u Boga” – podkreślił o. Cichor.

Kaznodzieja zachęcił obecnych, aby oprócz pamięci o ofiarach, zachowali „w sercach i postawach to dziedzictwo, które po nich na tej ziemi zostało”. „Nasza pamięć i modlitwa to także troska o to, by poznać prawdę o tym wydarzeniu sprzed 3 lat, bo od tego zależy przyszły kształt naszej Ojczyzny” – podkreślił.

W czasie Mszy św. rodziny ofiar przekazały jako wotum dla Maryi Jasnogórskiej pamiątki po swoich bliskich. „To jest nie tylko wielkie wzruszenie i wielkie przeżycie, ale też wielki zaszczyt dla całej mojej rodziny, że możemy dzisiaj pamiątki po moim mężu zostawić u Matki Boskiej, która jest Królową naszego kraju, i też naszą Królową, naszą Matką. Przyjeżdżaliśmy do Niej jeszcze z moim mężem, całą rodziną, wielokrotnie, i dziś nie znalazłabym nigdzie lepszego miejsca, żeby rzeczy po nim, dla mnie najcenniejsze, powierzyć na zawsze. Niezwykle przejmująca jest dla mnie ta świadomość, że cząstka mojego męża, coś, co za jego życia było przy nim bardzo blisko, rzeczy, które były przy nim, gdy umierał, znajdują się dzisiaj u Matki Boskiej” – wyznaje Dorota Skrzypek, żona Sławomira Skrzypka, prezesa Narodowego Banku Polskiego.

„Wiara i Pan Bóg dają nadzieję – mówi Dorota Skrzypek – Świadomość, że mój mąż nie umarł, a tylko przeszedł na drugą stronę, jest u Pana. Ta świadomość daje mi wielką nadzieję, i uspokojenie. Ale nie ukrywam, że w takim wymiarze ludzkim, bardzo jest trudno znaleźć spokój, mimo że od tragedii minęły już trzy lata, bo śmierć 96 osób jest do dziś dnia niewyjaśniona. Okoliczności tej śmierci są dalej owiane tajemnicą, a oficjalne śledztwo tak naprawdę niczego na razie nie przybliża, nie wyjaśnia. Ilość kłamstw nagromadzonych wokół tej tragedii, to boli, to boli, że ci ludzie nie doczekali się do dziś wyjaśnienia okoliczności swojej śmierci”.

JW/Biuro prasowe Jasnej Góry