Czarna sklejka, która podczas wystąpienie Obamy zasłania napis IHS na katolickiej uczelni, jej władzom przyniosła druzgocącą krytykę. Wierzący Amerykanie byli wstrząśnięci biernością uniwersytetu. Ale przede wszystkim byli oburzeni postawą swojego prezydenta.

– Tchórzostwo uniwersytetu Georgetown w nieobstawaniu przy pewnych zasadach mówi nam znacznie więcej niż byśmy chcieli o tym, co się tam dzieje – komentował szef Ligii Katolickiej Bill Donohue. - Jednak najwięcej mówi nam o bezczelności administracji Obamy, która domaga się od szkół religijnych „oczyszczenia” z symboli, zanim prezydent raczy wygłosić tam przemówienie.

Pierwsze komentarze nadeszły jednak z samej uczelni. Niemalże natychmiast zareagował David Gregory, redaktor naczelny uniwersyteckiej gazety. Decyzję o zasłonięciu monogramu z imieniem Jezusa nazwał „skrajnie skandaliczną”. - Niezależnie od tego, kto jest odpowiedzialny – napisał Gregory – jest to wyraźne przestępstwo przeciw katolickiej tożsamości jezuickiego Uniwersytetu Georgetown; to przestępstwo przeciwko temu, czym w swojej istocie jest ten uniwersytet.

W sprawie wypowiedział się rzecznik uczelni Andy Pino. W wywiadzie dla telewizji FOX News potwierdził, że uczelnia otrzymała polecenie z Białego Domu, by usunąć wszystkie znaki i symbole religijne w pobliżu sceny w auli Gaston Hall, gdzie miał przemawiać prezydent. Wcześniej Julien Bataille z działu public relations uniwersytetu przyznała, że standardowa dekoracja do przemówień innych notabli nie zasłaniała monogramu, który znajduje się na frontonie portyku w centralnym miejscu audytorium.

Dla wielu organizacji chrześcijańskich dopiero teraz stało się oczywiste, jaki jest prawdziwy stosunek nowego amerykańskiego prezydenta do religii. Są oburzeni. – Trudno sobie nawet wyobrazić, aby jakikolwiek prezydent mógł się zwrócić do władz katolickiego uniwersytetu z prośbą, by zakryć święty symbol oznaczający imię Jezusa tylko dlatego, by wygłosić tam przemówienie i przygotować w tym celu odpowiednią dekorację – mówi Patrick Mahoney, dyrektor Christian Defense Coalition. Podkreśla także, że w ciągu 32 lat posługi duszpasterskiej nigdy nie spotkał się z podobnym przypadkiem prezydenta, który potrafiłby okazać tak wielką pogardę i brak szacunku dla wiary.

Z kolei anglikański hierarcha Nedd, dyrektor organizacji In God We Trust, w specjalnym oświadczeniu powiedział wprost, że Amerykanie mają dość wrogości prezydenta wobec wiary. Nazwał także Obamę „najbardziej antyreligijnym prezydentem w historii kraju”, obsadzającym na urzędach ateistów.

AJ/ LifeSiteNews.com/Piotrskarga.pl

 

Zobacz także:

Obama wystraszył się Jezusa

 

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »