Obama zażądał od Aten uznania mniejszości muzułmańskiej z greckiej Tracji. Dodatkowo, Obama wsparł żądania trackich muzułmanów, którzy chcą sami wybierać swojego muftiego. Do tej pory mufti był nominowany przez grecki rząd.
Wyraził to podczas 10 minutowej rozmowy z ekumenicznym patriarchą Istambułu Bartłomiejem. Patriarcha poprosił prezydenta Obamę o interwencję w sprawie otwarcia szkoły teologicznej w Halaki w Turcji. Barak Obama odpowiedział wtedy, że będzie to możliwe jedynie wtedy, gdy rząd grecki zachowa się analogicznie vis a vis mniejszości muzułmańskiej w Tracji.
Podczas krótkiego spotkania z patriarchą Konstantynopola, Obama nie wsparł trudnej sytuacji chrześcijan w Turcji, lecz przedstawił mu niecny targ, który „zasugerował” mu turecki rząd.
Obama powiedział patriarsze, że rząd turecki pozwoli na ponowne otwarcie seminarium prawosławnego w Halki w Turcji tylko wtedy, gdy grecki rząd uczyni podobny gest wobec muzułmanów w Tracji.
Inaczej mówiąc, jeśli seminarium w Halki ma formować księży w kraju muzułmańskim, sąsiedni kraj chrześcijański powinien przyzwolić na otwarcie szkoły kształcącą imamów w Tracji.
Podobne targi proponowała swego czasu Hilary Clinton w rozmowie z arcybiskupem prawosławnym w USA Dymitriosem. Ambasador Stanów Zjednoczonych w Grecji, Daniel Speckhard, minimalizował słowa Clinton precyzując, że powtórzyła ona jedynie tureckie żądania. Po tym przynajmniej wiadomo, że żądania tureckie są równocześnie żądaniami amerykańskimi.
MaRo/Bivouac-id
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

