"Finansując pomoc dla Bractwa Muzułmańskiego, Obama jednoczy się z jeszcze jednym ważnym zwolennikiem Arabskiej Wiosny – Katarem. Powodem jest fakt, że w Egipcie może wkrótce zabraknąć żywności i paliwa, to zaś może przyczynić się do upadku państwa, a wraz z nim samego Bractwa" - czytamy na portalu Euroislam.pl.

Jak przypomina redakcja serwisu, kiedy bolszewicy radzieccy zmagali się z klęską głodu, Stany Zjednoczone jako pierwsze zdecydowały się wysłać tam pomoc żywnościową. To utrzymało bolszewików u władzy i kilkadziesiąt lat później doprowadziło do impasu w dziedzinie zbrojeń nuklearnych. "Pomoc finansowa umożliwiająca Bractwu utrzymanie się przy władzy może mieć równie katastrofalne skutki. Ale rząd Obamy zajęty jest właśnie sprowadzaniem firm amerykańskich do Egiptu, by robiły tam interesy z Bractwem" - czytamy na Euroislam.pl.

W nadziei na odniesienie korzyści z sytuacji, która dobrze wróży rodzącym się inwestycjom, Departament Stanu i Amerykańska Izba Handlowa utworzą wraz z dyrektorami niemal 50 firm amerykańskich, takich jak Caterpillar czy Xerox. Urzędnicy i dyrektorzy namawiać będą rząd egipski do zmian w ustawodawstwie dotyczącym podatków i prawa pracy, aby poprawić sytuację inwestycyjną kraju.

AM/Euroislam.pl