Barak Obama w mocnych słowach odniósł się do zachowania Rosji w Syrii. Powiedział: - Zaangażowanie Rosji w Syrii świadczy o słabości reżimu prezydenta Asada, a prezydent Rosji Władimir Putin postąpiłby lepiej, gdyby przyczynił się do politycznego rozwiązania konfliktu.

 I dalej: – Wysyła się armię, kiedy koń, na którego się postawiło, nie jest skuteczny – powiedział Obama dziennikarzom w Rancho Mirage w stanie Kalifornia. Dodał, że Rosja i prezydent Syrii Baszar el-Asad mogli uzyskać „początkowe sukcesy”, ale w dalszym ciągu trzy czwarte kraju jest poza ich kontrolą. Dodał, że nie ma złudzeń, iż porozumienie o przerwaniu ognia przyniesie trwały pokój „rozbitemu” narodowi syryjskiemu. 

We wtorek administracja prezydenta USA wydała specjalne oświadczenie, że Rosja powinna albo zdecydowanie przestrzegać przerwania ognia, albo „zamknąć się” (shut up). 

Mówiąc o sytuacji w Libii Obama zadeklarował, że Stany Zjednoczone będą nadal atakować cele tzw. Państwa Islamskiego (IS) w tym kraju, aby zapobiec uzyskaniu tam przez IS przyczółka, a także „gdziekolwiek IS się pojawi”. Jako pierwszoplanowe dla Libii uznał powołanie skutecznego rządu.

mko/media