Prezydent wybrał czerwiec 2009 roku, bo to czterdziesta rocznica powstania ruchu na rzecz praw homoseksualistów, do których dołączyli biseksualiści oraz transwestyci i tak powstała wspólnota LGBT. "Miesiąc godności" ogłosił Barack Obama w poniedziałek, wygłaszając pełne serdecznego poparcia przemówienie.
– Dzięki niemałej determinacji i poświeceniu ruchu na rzecz praw wspólnoty LGBT większość amerykańskich członków tej wspólnoty może dzisiaj, bardziej niż kiedykolwiek, żyć otwarcie, deklarując swoją przynależność do tej grupy – mówił Obama. – Ruch na rzecz praw wspólnoty LGBT osiągnął wielki postęp.
Amerykański prezydent zachęcał także do dalszej promocji "równości". - Wciąż jest wiele do zrobienia – mówił. - Młodzi członkowie tego ruchu powinni czuć się bezpiecznie, nie obawiając się molestowania a rodzinom LGBT i emerytom powinno się zezwolić na to, by cieszyli się godnością i szacunkiem – podkreślił.
Rodzinom? Dokładnie tak. Obama zapewnił, że zamierza wspierać prawa gwarantujące równość wszystkim członkom LGBT. Obiecał działania na rzecz ukrócenia pod ich adresem "mowy nienawiści", dyskryminacji w miejscu pracy, poparcie dla cywilnych homo-związków oraz przyznania praw do adopcji wszystkim: homoseksualistom, biseksualistom i transwestytom, a także bezwzględne działanie na rzecz przyjmowania ich do armii.
Jak zakończył swoje przemówienie 44. prezydent USA? Nie trudno się domyślić: zachęcił wszystkich Amerykanów do walki na rzecz równouprawnienia - nie tylko członków wspólnoty LGBT, ale każdej innej wspólnoty bez względu na tożsamość i orientację seksualną.
AJ/Piotrskarga.pl/LifeSiteNews.com
Ważne lektury:
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »




