Urodzony w Izraelu, dorastający jednak w Los Angeles, David Ilan zamierza stworzyć portret Jezusa z miliona małych portretów chrześcijan z całego świata. Jednym z nich miałby być prezydent Obama. Projekt ma nosić nazwę "The People’s Portrait of Christ”.
Metodą, którą tworzy Ilan, jest pointylizm, który polega na budowaniu kompozycji obrazu poprzez zapełnianie go gęsto rozmieszczonymi, różnobarwnymi punktami i kreskami kładzionymi na płótno czubkiem pędzla.
Artysta wpadł na pomysł stworzenia portretu Chrystusa podczas pracy nad podobnym projektem wykorzystującym wizerunki ofiar gwałtów i wykorzystywania seksualnego. Podczas pracy nad projektem Ilan zauważył, że imię Jezusa bardzo często pojawiało się w rozmowach z ofiarami przemocy. Spostrzegł również, że osoby wierzące szybciej dochodziły do siebie po traumie związanej z gwałtem niż ateiści. To skłoniło go do stworzenia portretu ludzi, których inspiruje w życiu Jezus.
- Chcę się dowiedzieć, jak to możliwe, że Jezus tak bardzo pomaga tym ludziom - mówi artysta. Z uwagi na to, że ostatnie badania pokazały, iż tylko 1/3 Amerykanów wierzy, że Obama jest chrześcijaninem, Ilan chce zapytać prezydenta o jego wiarę w Jezusa. W środę artysta wysłał oficjalne i publiczne zaproszenie Obamie do wzięcia udziału w projekcie.
- Ten projekt daje Obamie niepowtarzalną szansę, by opowiedzieć o swoich przekonaniach religijnych - przekonuje artysta, który jednocześnie dodaje, że zdjęcie Obamy będzie w obrazie tworzącym wizerunek Chrystusa takiej samej wielkości, jak zdjęcia miliona innych chrześcijan. Projekt ma być gotowy na Wielkanoc.
Ł.A/Christian Post
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

