- Będziemy ze wszystkich sił wspierać naukowców, którzy zajmują się komórkami macierzystymi – oświadczył prezydent USA, Barack Obama. „My”, czyli zmuszeni do tego amerykańscy podatnicy. Prezydent unieważnił bowiem decyzję George'a W. Busha która uniemożliwiała finansowania tych badań z pieniędzy obywateli. Mógł to zrobić za jednym pociągnięciem pióra, jako że nie zatwierdził ich jako ustawy Kongres.
Już wiele miesięcy temu Barack Obama, jeszcze jako senator, zlecił zespołowi swoich doradców spisanie listy „kontrowersyjnych” decyzji G. W. Busha, które należałoby jak najszybciej po zwycięstwie w wyborach prezydenckich zmienić. Zakaz zmuszania podatników do płacenia za badania na komórkach macierzystych był jedną z ważniejszych pozycji na tej liście.
Zwolennicy badań widzą w nich szansę na znalezienia remedium na nieuleczalne choroby, mimo braku jakichkolwiek sukcesów w tym zakresie. Z kolei decyzję prezydenta krytykują chrześcijanie, konserwatyści i spora część naukowców. Chrześcijanie i konserwatyści uważają, iż pozyskiwanie komórek macierzystych z ludzkich embrionów jest niedopuszczalne z etycznego punktu widzenia. Naukowcy podkreślają, że jedynie badania nad komórkami macierzystymi pochodzącymi od osób dorosłych dają wymierne efekty w postaci konkretnych leków. Wszyscy zgadzają się, że na pewno nie można zmuszać do finansowania nieetycznych badań kogoś, kto ich nie akceptuje.
sks/factum
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »
