W USA, w celu upamiętnienia samobójczych śmierci młodych homoseksualistów, którzy rzekomo mieli targnąć się na swoje życie z powodu złośliwych komentarzy pod ich adresem, ustanowiono tzw. "Spirit Day".

Prezydent USA wyraził ubolewanie z powodu samobójczych śmierci młodych ludzi. - Tak jak wszyscy, byłem wstrząśnięty i zasmucony z tego powodu. Stali się przedmiotem drwin i zastraszenia, a w konsekwencji odebrali sobie życie – mówił w krótkim video nagraniu. Prezydent wyraził również swoje współczucie dla rodzin ofiar i dla homoseksualistów w ogóle. Jednocześnie zapewnił, że są ludzie, którzy ich kochają i podziwiają za to, kim są.

W przeddzień tego "święta" Obama zwrócił się do młodych homoseksualistów, aby "byli wierni sobie" a swoje skłonności homoseksualne uznali za "powód do dumy oraz źródło siły". Tym samym wykorzystał sytuację, aby wezwać młodych obywateli do włączenia się w obronę homoseksualistów. - To pomoże wam zaangażować się i uczynić ten kraj lepszym – zapewniał.

Prezydent wezwał też do walki z jakąkolwiek formą dyskryminacji. - Każdy zasługuje na prawo do realizacji własnej wersji szczęścia. Trzeba jednak pamiętać o tym, by być wiernym sobie – przekonywał.

eMBe/LifeSiteNews

 

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »