Z badań opublikowanych przez magazyn naukowy "Pediatrics" wynika, że dzieci, których mamy karmiły je przez pierwsze miesiące życia piersią, są mniej narażone na otyłość niż dzieci, które jadły inne posiłki przed ukończeniem czwartego miesiąca. Problem dotyczy głównie dzieci czarnoskórych rodziców. W rodzinach czarnoskórych aż 40 procent dzieci nie było karmionych piersią nawet przez kilka pierwszych tygodni życia.
W ramach kampanii promującej karmienie piersią, Biały Dom wezwał do likwidacji barier utrudniających karmienie w miejscu pracy i wprowadzenia dla matek specjalnych ulg podatkowych. Amerykańska Izba Skarbowa orzekła, że zakup laktatorów oraz innych przedmiotów ułatwiających karmienie piersią będzie można odliczyć od podatku.
Kampania Waszyngtonu nie spodobała się konserwatystkom amerykańskim. Krytykują one Michelle Obamę za to, że ekipa Białego Domu wkracza w najbardziej prywatne sfery życia ludzi. – Zdaniem tych ludzi rząd daje odpowiedź na każdy problem – przekonywała republikanka Michele Bachmann. – Oczywiście są oni w błędzie – podkreślała.
Jedna z najpopularniejszych działaczek politycznych – Sarah Palin – również skrytykowała Obamę za „pouczanie” Amerykanek, jak mają się zajmować swoimi dziećmi. Była gubernator Alaski uważa, że administracja, walcząc z otyłością, chce przemienić Stany Zjednoczone w państwo opiekuńcze.
Oskarżenia odrzuca Biały Dom. Zaznacza, że Pierwsza Dama nie dyktuje kobietom, co mają robić. – Ona chce im tylko ułatwić karmienie piersią – podkreślał w rozmowie z „Politics Daily” Robin Schepper, szef prowadzonego przez Michelle programu „Let’s Move” („Ruszajmy się”).
żar/Rp.pl
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

