O tych grzechach Jezus powiedział, że nie będą odpuszczone - zdjęcie
07.01.21, 18:32fot. pixabay.com

O tych grzechach Jezus powiedział, że nie będą odpuszczone

39

Każdy grzech i bluźnierstwo będą odpuszczone ludziom, ale bluźnierstwo przeciwko Duchowi nie będzie odpuszczone. Jeśli ktoś powie słowo przeciw Synowi Człowieczemu, będzie mu odpuszczone, lecz jeśli powie przeciwko Duchowi Świętemu, nie będzie mu odpuszczone ani w tym wieku, ani w przyszłym” (Mt 12, 31n.). Zapowiedź Chrystusa jest bardzo stanowcza i groźna. Na czym polega zatem grzech przeciwko Duchowi Świętemu?

Katechizm Kościoła Katolickiego św. Jana Pawła II wyjaśnia, że choć miłosierdzie Boże jest nieskończone, to ten, „kto świadomie odrzuca przyjęcie ze skruchą miłosierdzia Bożego, odrzuca przebaczenie swoich grzechów i zbawienie darowane przez Ducha Świętego”. Katechizm konkluduje, że „taka zatwardziałość może prowadzić do ostatecznego braku pokuty i do wiecznej zguby”. Współczesny Katechizm uważa zatem, że istotą grzechu przeciwko Duchowi Świętemu, przed którym szczególnie ostrzegał Pan Jezus, jest odrzucenie Bożego miłosierdzia. Św. Robert kard. Bellarmin, doktor Kościoła, tak pisał o ewentualnym przebaczeniu tego grzechu: „To przebaczenie jest bardzo rzadkim i trudnym, bo trudno i rzadko się zdarza, iżby ci, którzy wpadają w te grzechy, przyszli do prawdziwej pokuty”.

Katechizm św. Piusa X uwzględniał hierarchię pośród grzechów ciężkich. Na samym dole tej piramidy jest siedem grzechów głównych (pycha, chciwość, nieczystość, zazdrość, nieumiarkowanie w jedzeniu i piciu, gniew, lenistwo). Poważniejsze są grzechy wołające o pomstę do nieba (rozmyślne zabójstwo, grzech sodomski, uciemiężanie ubogich oraz wdów i sierot, zabieranie lub zatrzymywanie umówionej zapłaty sługom i robotnikom). Z kolei do najcięższych grzechów należą te skierowane przeciw Duchowi Świętemu:

1. O łasce Bożej rozpaczać – popełnia się ów grzech wtedy, gdy człowiek świadomie popada w rozpacz, mówiąc sobie, że nie ma już dla niego ratunku, że Bóg nie może kochać tak wielkiego grzesznika, jak ten człowiek. Jest to wątpienie w Boże miłosierdzie, które uwarunkowane jest pokutą.

2. Przeciwko miłosierdziu Bożemu zuchwale grzeszyć – to dość częsta postawa, szczególnie wśród ludzi w młodym wieku, przejawiająca się poprzez mówienie sobie: „Po co teraz będę się spowiadał? Poczekam, aż będę stary – wówczas będzie czas na pokutę, a teraz się wyszaleję”. Kościół przestrzega, że nie znamy dnia ani godziny, kiedy może nas spotkać śmierć, a po niej sąd.

3. Uznanej prawdzie chrześcijańskiej się sprzeciwiać – to w sposób stały i świadomy mówienie „nie” oficjalnej nauce Kościoła. Może mieć charakter wybiórczy, np. „Wierzę w to, co mówi się w kościele. Ale za nic nie uwierzę, że mieszkanie ze sobą przed ślubem jest grzechem! Bóg nie jest taki, by się o to obrażał”.

4. Bliźniemu łaski Bożej zazdrościć – już sama zazdrość jest grzechem, a zazdrość o Boże błogosławieństwo jest grzechem szczególnym. Za każdą łaskę Bożą człowiek winien jest dziękczynienie, nawet jeśli czasowo Bóg wystawia nas na próbę, a naszym znajomym udziela rozlicznych łask.

5. Na zbawienne napomnienia zatwardziałe mieć serce – grzech ten polega na stałym sprzeciwianiu się pobożnym natchnieniom lub upomnieniom zatroskanych osób (rodziców, przyjaciół, księży) o nasze trwanie w grzechu.

6. Rozmyślnie trwać w „niepokucieˮ – może się przejawiać poprzez świadomość tego, że jest się w stanie grzechu śmiertelnego, że w najbliższym czasie trzeba będzie się wyspowiadać, a pomimo to grzeszy się nadal, nie widząc różnicy między jednym a wieloma popełnionymi grzechami.


Kajetan Rajski, "Droga" 11/2014

Komentarze (39):

Protestant2021.01.8 9:39
Niestety, autor po przytoczeniu cytatu z ewangelii, zawierającego sformułowanie o grzechu przeciw Duchowi Świętemu, natychmiast przechodzi do katechizmowych definicji. Szkoda, bo znaczenia biblijnych pojęć należy w pierwszej kolejności szukać w biblijnym kontekście. Ten związek z kontekstem jest w ewangelii podkreślony, gdyż przytoczony cytat poprzedzony jest słowami: „Dlatego powiadam wam: Każdy grzech...” (dalej jak w tekście). To, że Jezus wypowiada słowa o grzechu przeciw Duchowi Świętemu następuje w logicznej konsekwencji tego, co opisane jest wcześniej. W dwunastym rozdziale ewangelii wg Mateusza mamy wspomniane dwa uzdrowienia, których świadkami są między innymi faryzeusze. W reakcji na uzdrowienie człowieka z uschłą (sparaliżowaną) ręką, dokonane w szabat, wychodzą oni ostentacyjnie z synagogi. W przypadku uzdrowienia człowieka niewidomego i niemego – oskarżają Jezusa o działanie mocą złych duchów. Jezus obala ich argument wskazując, iż nielogicznym byłoby, gdyby szatan wyrzucał szatana. Cuda czynione przez Jezusa są wyzwaniem, na które tłumy odpowiadają pytaniem: „czyż nie jest to Syn Dawida?”. Przekładając na nasze: „czyż nie jest On Mesjaszem, którego Bóg zapowiedział?” Ale uznanie Jezusa za Mesjasza, wymagałoby poddania się Jego autorytetowi, spełnienie Jego oczekiwań.
Protestant2021.01.8 9:40
Zamiast tego, faryzeusze wysuwają bezpodstawne oskarżenia, mające uzasadnić rzekomą racjonalność ich sceptycyzmu. Jaka jest w tym rola Ducha Świętego, że o Nim Jezus wspomina? Najpierw pojawia się cytat z Izajasza, w którym Bóg zapowiedział swojego Sługę (to też jest tytuł mesjański), na którego położony zostanie Duch Boży. Następnie w dialogu z faryzeuszami Jezus mówi: „lecz jeśli Ja mocą Ducha Bożego wyrzucam złe duchy, to istotnie przyszło do was królestwo Boże”. Gra toczy się więc o rozstrzygnięcie Kim jest i na czyją rzecz działa Jezus? W innych religiach ich założyciele mogą nie być istotni. Inaczej jest w chrześcijaństwie, bo tutaj ważne jest, by właśnie do Jezusa przeszli wszyscy (por. Mt. 11,28). To „przyjście do Jezusa” jest konieczne, gdyż „Nikt nie zna Syna, tylko Ojciec, ani Ojca nikt nie zna, tylko Syn i ten, komu Syn zechce objawić” (Mt. 11,27). Możesz być faryzeuszem, znać Prawo Starego Testamentu – a nie znać Boga i nie rozpoznać Bożego Mesjasza. „Mądrzy i roztropni” nie mają tutaj przewagi nad „prostaczkami” (por. Mt. 11,25). W rozdziale 12 tłumy prostaczków pytają: „Czyż nie jest to Syn Dawida?”, a faryzeusze odpowiadają na to: „To wysłannik Belzebuba”!
Protestant2021.01.8 9:40
Duch Święty działa tu w jeszcze innym aspekcie, który nazwany jest wprost w innej ewangelii: „On [Pocieszyciel, Duch Święty] zaś, gdy przyjdzie, PRZEKONA świat o grzechu, o sprawiedliwości i o sądzie. O grzechu - bo nie wierzą we Mnie; o sprawiedliwości zaś - bo idę do Ojca i już Mnie nie ujrzycie; wreszcie o sądzie - bo władca tego świata został osądzony. (J. 16,8-11). Jezus zapowiada Ducha Świętego, którego działanie wobec świata (czyli wobec niewierzących) polegać będzie na PRZEKONYWANIU. Boża „dyskusja” o Jezusie nie tyle toczy się pomiędzy różnymi grupami ludzi, co w ludzkim sumieniu, do którego Duch Święty ma dostęp, aby je przekonywać. . Faryzeusze przed chwilą widzieli dwa wspaniałe cuda, ale oni nie wierzą. Wysuwają absurdalne zarzuty wobec Jezusa, lecz to nie ich intelekt, ale ich wola stoją na przeszkodzie, aby zaufali: „Badacie Pisma, ponieważ sądzicie, że w nich zawarte jest życie wieczne: to one właśnie dają o Mnie świadectwo. A przecież NIE CHCECIE PRZYJŚĆ DO MNIE, aby mieć życie” (J. 5,39-40). Jako ułomny człowiek nie wiem, co dzieje się w myślach drugiego, nie mogę więc niczego wyrokować o nim. Ale wie to Duch Święty, który „przenika wszystko, nawet głębokości Boga samego”, dlatego człowiek przez Ducha do wiary wystarczająco przekonany, a jednak nieposłuszny, może być kategorycznie odrzucony. Jego grzech niewiary w Jezusa („ bo nie wierzą we Mnie”), nie zostanie mu odpuszczony.
leszczyna2021.01.8 10:57
Wszystko dobrze, ale najważniejsze umknęło: grzech przeciw Duchowi Świętemu polega na przypisywaniu Bogu działania mocą szatana, a przez to na stawianiu szatana wyżej od Boga, który jawi się jako mu poddany i od niego zależny. Czyli na widzeniu świata na opak, na wypaczeniu prawdy ontologicznej. Słowa o tym grzechu padły bowiem w kontekście faryzejskich zarzutów, że Jezus czyni cuda mocą szatana: nie podważali faktu cudów, ale uznawali je za dzieło szatana. Oczywiście katechizmowe punkty mają wartość same w sobie, jednak dotyczą czego innego niż opisany w NT grzech przeciw Duchowi Świętemu, choć są "podciągane" pod to pojęcie, chyba po to, by ludzie bardziej się przejmowali stanem swojego ducha.
Protestant2021.01.8 11:50
Przypisywanie Jezusowi działania mocą szatana jest jedną z wielu możliwości wysuwania pseudo-racjonalnych zarzutów, by następnie nie nawrócić się do Niego, zanegować Jego zbawczą rolę. Ludzie wysuwają wiele podobnych argumentów, by uzasadnić odmowę nawrócenia, np.: "Jezus przyszedł do małego narodu, nie może więc być uniwersalnym Zbawcą", albo: "skoro większość żydów w Niego nie uwierzyła, dlaczego więc ja mam uwierzyć"..Grzech przeciw Duchowi Świętemu dotoczyłby zatem niewierzących (tak jak faryzeusze byli niewierzącymi), natomiast natomiast z natury rzeczy nie może takiego grzechu popełnić osoba nawrócona i wierząca (nie chodzi o sam chrzest, udzielony w dzieciństwie). Większość miejsca autor poświęca katechizmowi Piusa X, co już jest nieco archaiczne, wziąwszy pod uwagę, że katolicyzm wypracował już lepsze wyjaśnienie grzechu przeciw Duchowi Świętemu, chociażby to zawarte w encyklice JPII Dominum et vivifikantem.
Jakub2021.01.8 11:02
Wykładnia Kościoła Katolickiego w tym temacie, oparta jest na dogmacie nieskończonego miłosierdzia Pana Boga, czyli zgodna z tym co nauczał Pan Jezus. Jeżeli interpretacja, którą Pan przytacza byłaby prawdziwa, to znaczyłoby, że Bóg potrafi się obrazić o to, że ktoś w wyniku swojej ludzkiej niedoskonałości i skłonności do grzechu wybiera czasami zło zamiast dobra. Wynikałoby z tego, że Bóg byłby tak samo niedoskonały i ograniczony jak my - skoro potrafi się obrazić i skazać kogoś na wieczne potępienie za nieposłuszeństwo, to nie jest absolutem nieskończenie kochającym i miłosiernym, tylko ograniczonym bytem (i do tego całkiem nieprzyjemnym). Idąc jeszcze dalej, takie rozumowanie, może doprowadzić człowieka do rozpaczy nad tym, że po popełnieniu złego czynu, nie ma już dla niego zbawienia, czyli de facto do popełnienia najbardziej poważnego grzechu, z wymienionych w katechizmie. A że wszyscy jesteśmy grzesznikami i parafrazując 7 rozdział listu do Rzymian, czasem czynimy to, czego nie chcemy i wiemy, że jest złe (nawet znając nauczanie Pana Jezusa), to wszyscy bylibyśmy przeznaczeni do piekła, łącznie ze Świętym Piotrem, który wyparł się zbawiciela 3 razy. Iście szatańskie mącenie. Patrząc od drugiej strony, skoro ja sam nie skazałbym nawet najgorszego wroga, na piekielne męki które będą trwały całą wieczność, bez żadnej nadziei i w absolutnej pustce, to o ile bardziej miłosierny i kochający ode mnie jest sam Bóg, który mnie takim stworzył? Czy on sam skazywałby nas na tak potworną karę za błędy, które w swojej ułomnej naturze popełniamy?
Protestant2021.01.8 12:18
Tak jak już chwilę temu napisałem pod wpisem do @leszczyna, współczesne katolickie rozumienie tego grzechu zawarte jest w encyklice Dominum et vivificantem,46. Wydaje mi się, że w swoim wpisie nie odbiegłem zbytnio od zawartych tam treści. Rozumiem Pańską troskę o przesadnie antropomorficzny obraz Boga, ale nie sądzę, by całość przesłania ewangelicznego można było wyrazić w bliższych Panu kategoriach miłosierdzia Bożego. Poza tym, jak już napisałem obok, grzech/bluźnierstwo przeciw Duchowi Świętemu nie jest możliwy do popełnienia przez człowieka nawróconego, wierzącego, narodzonego na nowo, chrześcijanina (proszę to traktować jako synonimy). A zatem nie za "zły czyn", ani za niekontrolowane słowa, lecz za niewiarę, za odmowę nawrócenia mimo przekonującego świadectwa Ducha, człowiek jest pozbawiony zbawienia (por. Łk. 13,3.5; J. 8,24). Osobiście sądzę, że tak również należy traktować przynajmniej część ostrzeżeń w liście do Hebrajczyków, gdzie członkowie judeochrześcijańskiej gminy mają opowiedzieć się jednoznacznie wiarą za Chrystusem, chociaż inaczej niż poganie, byli oni już włączeni w przymierze (mojżeszowe) z Bogiem.
Jakub2021.01.8 13:52
Mam wrażenie, że zaprzecza Pan sam sobie. Wcześniej napisał Pan: "[...] dlatego człowiek przez Ducha do wiary wystarczająco przekonany, a jednak nieposłuszny, może być kategorycznie odrzucony". "Rozumiem Pańską troskę o przesadnie antropomorficzny obraz Boga" - Nigdzie nie próbowałem przypisywać Bogu ludzkich cech. Przeciwnie wręcz, twierdziłem, że jest on bytem absolutnym i nieskończonym, czyli niemożliwym do poznania przez człowieka, ale jednocześnie ukazującym się nam, jako miłosierny i dobry (Ps. 139, Ps.23, Mk. 6, 34 Hbr 2, 17-18) "jak już napisałem obok, grzech/bluźnierstwo przeciw Duchowi Świętemu nie jest możliwy do popełnienia przez człowieka nawróconego" - Nie bardzo rozumiem na jakiej podstawie wyciąga Pan taki wniosek, ale wprost neguje on posiadanie przez człowieka wolnej woli i uważam, ze jest on zwyczajnie błędny. Świadectwem popełnienia takiego grzechu wydaje się być chociażby przerażający wiersz Karola Marxa pt. "The Pale Maiden", w którym to autor(niegdyś wierzący protestant), po uświadomieniu sobie własnej grzeszności, dochodzi do (mylnego) wniosku, że nie ma już dla niego żadnej nadziei i popada w rozpacz, nie podejmując pokuty. Encyklika, na którą się Pan powołuje nie zmienia wiele w rozumieniu przytoczonym w artykule, a jedynie pewne kwestie doprecyzowuje.
Protestant2021.01.8 15:20
Nie wyraziłem się precyzyjnie. Moje zdanie powinno brzmieć: "Rozumiem Pańską troskę u uniknięcie przesadnie antropomorficznego obrazu Boga". Co do drugiego tematu, myślę, że trudność dla Pana stanowi sytuacja, gdy Pański Kościół bardzo nieostro przedstawia różnicę między narodzonym na nowo/wierzącym/nawróconym, a człowiekiem który nigdy nie przeżył takiej przemiany. Nie chodzi bynajmniej o emocje temu towarzyszące, ale faktyczna duchową przemianę. Spójrzmy na dwa fragmenty z ewangelii Jana: "Wszystkim tym jednak, którzy Je [Słowo=Bożego Syna] przyjęli, dało moc, aby się stali dziećmi Bożymi, tym, którzy wierzą w imię Jego - którzy ani z krwi, ani z żądzy ciała, ani z woli męża, ale z Boga się narodzili" (J. 1,12-13). "W odpowiedzi rzekł do niego Jezus: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, jeśli się ktoś nie narodzi powtórnie, nie może ujrzeć królestwo Bożego" (J. 3,3). Dziećmi Bożymi stają się jedynie ci, którzy wierzą w imię Bożego Syna (tzn. w Jego Tożsamość, zbawcze dzieła, Bożą naturę Chrystusa), przyjęli Go i którzy narodzili się z Boga. Drugi werset mówi o braku możliwości zobaczenia królestwa dla tego, kto się nie narodził powtórnie. Te i wiele innych fragmentów mówią o dramatycznej różnicy między narodzonym z Boga, a tym, który tego nie doświadczył. Użyte pojęcia mówią o czymś trwałym, co nie unicestwia się np. wtedy, gdy wierzący człowiek zgrzeszy. Mam trójkę dzieci. Pozostaną one moimi dziećmi, nawet jeśli uczynią coś nagannego. Potrzebują wtedy naprawienia relacji, ale nie muszą się na nowo rodzić jako moje dzieci. Podobnie jest z naszą relacją z Bogiem. Nasze nawrócenie (w znaczeniu: radykalnej przemiany, polegającej na odwróceniu się od grzechu i nawróceniu się do Boga) jest niepowtarzalne. Nie jestem w stanie (ale też nie chcę tego) wyrzec się Boga, bo w nowej naturze, którą otrzymałem po narodzeniu z Boga, jest to niemożliwe. Nikt mnie nie wyrwie z ręki Boga (por. J. 10,29). Jedynym apostatą w Nowym Testamencie jest apostoł Piotr, a przecież wciąż jest akceptowany przez Chrystusa.
leszczyna2021.01.9 11:22
Czy Piotr jest faktycznie apostatą, a pozostali apostołowie oprócz Jana apostatami nie są, skoro uciekli i zostawili Jezusa swojemu losowi? Piotra ktoś zapytał o bycie z Jezusem, czy innych apostołów nie pytano? Nie wiadomo. Czy zaprzeczenie byciu z Mistrzem w obliczu śmiertelnego zagrożenia to apostazja? Wg naszego katechizmu grzech jest ciężki, gdy jest dobrowolny, natomiast apostazja to w ogóle coś innego niż grzech ciężki jako taki: to wyrzeczenie się wiary i formalne odejście od wspólnoty wierzących.
Nieznane świadectwo Jana Pawła II2021.01.8 8:34
Odnosząc się do artykułu nie sposób nie wspomnieć o anegdocie dotyczącej naszego kochanego Papieża Polaka Jana Pawła Drugiego. Otóż podczas pobytu w Argentynie w roku 1984 spotkał się on z grupą wiernych zgromadzonych we wspólnocie Involuntariamente Celibatos. W pewnym momencie jeden z wiernych młodzieńców spytał Ojca Świętego co sądzi o reinkarnacji. Nasz Papież uśmiechnął się lekko pod nosem, po czym powiedział, że choć Kościół Katolicki wyklucza istnienie reinkarnacji, to on sam doświadczył jej istnienia. W sekrecie podzielił się z zebranymi tym, że w poprzednim wcieleniu był hinduskim brahminem z dużym brzuchem i brodą, który rozsławił się wynalezieniem przepisu na przepyszne ciasteczko Kremumgfa, którym zachwycała się cała okolica. Niestety pewnego razu śmietana w ciasteczku się zepsuła i połowa wioski rzygała jak koty. Za to zły król Ali'Angca postanowił przeszyć go strzałą.
prorok2021.01.8 8:21
kazdy ma swojego boga!
OLA2021.01.8 6:53
Ale ktoś wypacza naukę Jezusa Chrystusa. Aż przykro
Igor2021.01.8 7:10
w którym punkcie dokładnie?
kibic2021.01.8 6:49
Jest taki grzech, którego Pan Bóg nie odpuszcza. Tym grzechem jest pedofilia i jej świadome ukrywanie.
Anonim2021.01.8 6:45
No i co teraz powiecie Celebryci, właściciele firm, nowobogadźcy ???
Anonim2021.01.7 22:43
O Boże! Toż to połowa idoli i Frondowych guru podchodzi pod grzechy wołające po pomstę do nieba. Ziemkiewicze i inne Sakiewicze
a2021.01.7 22:49
Budka, OTUA, Szurnięta-Wielce to co? nie załapią się?\
MVD2021.01.7 22:39
A tadzio z torunia, powie- że gorszyciele - to męczennicy mediów :D
mp2021.01.7 22:36
Czyli jednak fronda.pl idzie prosto do piekła?
Anonim2021.01.7 21:52
Strach. Kościół tylko strachem potrafi zarządzać motłochem. A żeby motłoch się bał, musi być ciemny. Ciemnota to drugi priorytet kościoła, aby utrzymać władzę nad motłochem.
LENA2021.01.8 10:53
ZAPOMNIAŁEŚ CO TO JEST (nie strach)ale ,,BOJAŹŃ BOŻA,,
rebeliant2021.01.7 20:07
Ponadto - ktoś musi wypełnić Słowo Pańskie i stać się dzieckiem Diabła. A skoro bezwzględne bydlaki techiką kunfesjunał waffel zaśpiewka pumpejska idą do nieba, to jakoś trzeba zabezpieczyć Słowo Pańskie, aby się wypełniło, aby nasz pupilek miał rację w oczach ludu. Toteż kto na ochotnika nie chodzimy do spowiedzi i na koniec tak dla pewności komuś na łeb doniczkę zrzucimy. A na dziś, na dobry początek zawołajmy "kładziemy lachę na Ducha Świętego !!!"
O tych grzechach Jezus2021.01.7 20:02
powiedział, że nie będą odpuszczone. „Każdy grzech i bluźnierstwo będą odpuszczone ludziom, ale bluźnierstwo przeciwko Duchowi nie będzie odpuszczone. Jeśli ktoś powie słowo przeciw Synowi Człowieczemu, będzie mu odpuszczone, lecz jeśli powie przeciwko Duchowi Świętemu, nie będzie mu odpuszczone ani w tym wieku, ani w przyszłym” (Mt 12, 31n.). Zapowiedź Chrystusa jest bardzo stanowcza i groźna. Na czym polega zatem grzech przeciwko Duchowi Świętemu? Katechizm Kościoła Katolickiego św. Jana Pawła II wyjaśnia, że choć miłosierdzie Boże jest nieskończone, to ten, „kto świadomie odrzuca przyjęcie ze skruchą miłosierdzia Bożego, odrzuca przebaczenie swoich grzechów i zbawienie darowane przez Ducha Świętego”. Katechizm konkluduje, że „taka zatwardziałość może prowadzić do ostatecznego braku pokuty i do wiecznej zguby”. Współczesny Katechizm uważa zatem, że istotą grzechu przeciwko Duchowi Świętemu, przed którym szczególnie ostrzegał Pan Jezus, jest odrzucenie Bożego miłosierdzia. Św. Robert kard. Bellarmin, doktor Kościoła, tak pisał o ewentualnym przebaczeniu tego grzechu: „To przebaczenie jest bardzo rzadkim i trudnym, bo trudno i rzadko się zdarza, iżby ci, którzy wpadają w te grzechy, przyszli do prawdziwej pokuty”. Katechizm św. Piusa X uwzględniał hierarchię pośród grzechów ciężkich. Na samym dole tej piramidy jest siedem grzechów głównych (pycha, chciwość, nieczystość, zazdrość, nieumiarkowanie w jedzeniu i piciu, gniew, lenistwo). Poważniejsze są grzechy wołające o pomstę do nieba (rozmyślne zabójstwo, grzech sodomski, uciemiężanie ubogich oraz wdów i sierot, zabieranie lub zatrzymywanie umówionej zapłaty sługom i robotnikom). Z kolei do najcięższych grzechów należą te skierowane przeciw Duchowi Świętemu: 1. O łasce Bożej rozpaczać – popełnia się ów grzech wtedy, gdy człowiek świadomie popada w rozpacz, mówiąc sobie, że nie ma już dla niego ratunku, że Bóg nie może kochać tak wielkiego grzesznika, jak ten człowiek. Jest to wątpienie w Boże miłosierdzie, które uwarunkowane jest pokutą.
c.d.2021.01.7 20:03
Katechizm św. Piusa X uwzględniał hierarchię pośród grzechów ciężkich. Na samym dole tej piramidy jest siedem grzechów głównych (pycha, chciwość, nieczystość, zazdrość, nieumiarkowanie w jedzeniu i piciu, gniew, lenistwo). Poważniejsze są grzechy wołające o pomstę do nieba (rozmyślne zabójstwo, grzech sodomski, uciemiężanie ubogich oraz wdów i sierot, zabieranie lub zatrzymywanie umówionej zapłaty sługom i robotnikom). Z kolei do najcięższych grzechów należą te skierowane przeciw Duchowi Świętemu: 1. O łasce Bożej rozpaczać – popełnia się ów grzech wtedy, gdy człowiek świadomie popada w rozpacz, mówiąc sobie, że nie ma już dla niego ratunku, że Bóg nie może kochać tak wielkiego grzesznika, jak ten człowiek. Jest to wątpienie w Boże miłosierdzie, które uwarunkowane jest pokutą. 2. Przeciwko miłosierdziu Bożemu zuchwale grzeszyć – to dość częsta postawa, szczególnie wśród ludzi w młodym wieku, przejawiająca się poprzez mówienie sobie: „Po co teraz będę się spowiadał? Poczekam, aż będę stary – wówczas będzie czas na pokutę, a teraz się wyszaleję”. Kościół przestrzega, że nie znamy dnia ani godziny, kiedy może nas spotkać śmierć, a po niej sąd. 3. Uznanej prawdzie chrześcijańskiej się sprzeciwiać – to w sposób stały i świadomy mówienie „nie” oficjalnej nauce Kościoła. Może mieć charakter wybiórczy, np. „Wierzę w to, co mówi się w kościele. Ale za nic nie uwierzę, że mieszkanie ze sobą przed ślubem jest grzechem! Bóg nie jest taki, by się o to obrażał”. 4. Bliźniemu łaski Bożej zazdrościć – już sama zazdrość jest grzechem, a zazdrość o Boże błogosławieństwo jest grzechem szczególnym. Za każdą łaskę Bożą człowiek winien jest dziękczynienie, nawet jeśli czasowo Bóg wystawia nas na próbę, a naszym znajomym udziela rozlicznych łask. 5. Na zbawienne napomnienia zatwardziałe mieć serce – grzech ten polega na stałym sprzeciwianiu się pobożnym natchnieniom lub upomnieniom zatroskanych osób (rodziców, przyjaciół, księży) o nasze trwanie w grzechu. 6. Rozmyślnie trwać w „niepokucieˮ – może się przejawiać poprzez świadomość tego, że jest się w stanie grzechu śmiertelnego, że w najbliższym czasie trzeba będzie się wyspowiadać, a pomimo to grzeszy się nadal, nie widząc różnicy między jednym a wieloma popełnionymi grzechami.
Duchowość2021.01.7 19:58
Kiedy kościół katolicki przestanie wciskać ludziom kit o jednym życiu i uzna istnienie wędrówki dusz? Reinkarnacja to rzecz oczywista. Katolicy zostali oszukani. Przykre to.
Duchowość2021.01.7 20:00
Reinkarnacja dowód nr 1. DZIECI PAMIĘTAJĄ POPRZEDNIE WCIELENIE. Reinkarnacja sióstr Pollock. 55 lat temu urodziły się Gillian i Jennifer Pollock - angielskie bliźniaczki, których przypadek uważany jest za dowód na istnienie reinkarnacji. Ich rodzice zauważyli, że dziewczynki zachowały fragmenty wspomnień swoich zmarłych tragicznie sióstr. Bliźniaczki miały podobny do nich wygląd i charakter. Sprawa była tak niezwykła, że nawet ich matka - gorliwa chrześcijanka - przestała wierzyć, że to jedynie zbieg okoliczności. Czytaj więcej https://facet.onet.pl/strefa-tajemnic/reinkarnacja-siostr-pollock/61dw7f8
Duchowość2021.01.7 20:03
Reinkarnacja dowód nr 2. FOBIE U LUDZI. Po pierwsze, wiele z tych irracjonalnych lęków ma swoje źródło w poprzednich wcieleniach. Nie ma wątpliwości co do reinkarnacji. To po prostu ma sens, bo lęki bywają kompletnie irracjonalne: dlaczego ktoś boi się na przykład łódki? Co jest strasznego w łódkach? I to nie jest normalny poziom lęku, ale fobia, coś anormalnego. W buddyzmie zachęcają ludzi, którzy cierpią z powodu fobii, żeby poprzez hipnozę cofnęli się do poprzedniego wcielenia i dowiedzieli, skąd pochodzi lęk. To może być trudne, ale czasem się udaje.
czekista2021.01.8 0:28
Reinkarnacja jest dowodem, ze zycie jest jedno, ktore calu czas trwa. Cial mozesz miec wiele i zmieniac je, tak jak garnitury i w kazdym " garniturze " mozesz przezywac cos nowego albo kontynuowac stare.
w tym co chcesz2021.01.7 21:04
ludziom wcisnąć nie ma logiki, natomiast są same sprzeczności od jakiej formy rozpoczęła twoja dusza życie na ziemi? wiem teraz zaczniesz zmyślanie, dalej zaczynaj :)
rebeliant2021.01.7 21:17
Bo jest coś takiego jak inkarnacja. Opisany proces, który zachodzi w Edenie, to właśnie zajrzenie do szafy Lesiaka, w której wybawiciel ukrył zgładzone krzywdy. Po zerwaniu wyrwaniu cebuli nagle okazało się, że wokół siebie chodzą zgwałceni z gwałcicielami, oszukani z oszustami... no i gdy im się oczy otworzyły, to szybko doszli do wniosku, że tak być nie będzie. I teraz znowu czekamy na to jak ta sprężyna się do końca wgniecie... i znowu, ale już w zmienionej planszy będą toczyć igrzyska.
O tych grzechach Jezus2021.01.7 19:00
powiedział, że nie będą odpuszczone. „Każdy grzech i bluźnierstwo będą odpuszczone ludziom, ale bluźnierstwo przeciwko Duchowi nie będzie odpuszczone. Jeśli ktoś powie słowo przeciw Synowi Człowieczemu, będzie mu odpuszczone, lecz jeśli powie przeciwko Duchowi Świętemu, nie będzie mu odpuszczone ani w tym wieku, ani w przyszłym” (Mt 12, 31n.). Zapowiedź Chrystusa jest bardzo stanowcza i groźna. Na czym polega zatem grzech przeciwko Duchowi Świętemu? Katechizm Kościoła Katolickiego św. Jana Pawła II wyjaśnia, że choć miłosierdzie Boże jest nieskończone, to ten, „kto świadomie odrzuca przyjęcie ze skruchą miłosierdzia Bożego, odrzuca przebaczenie swoich grzechów i zbawienie darowane przez Ducha Świętego”. Katechizm konkluduje, że „taka zatwardziałość może prowadzić do ostatecznego braku pokuty i do wiecznej zguby”. Współczesny Katechizm uważa zatem, że istotą grzechu przeciwko Duchowi Świętemu, przed którym szczególnie ostrzegał Pan Jezus, jest odrzucenie Bożego miłosierdzia. Św. Robert kard. Bellarmin, doktor Kościoła, tak pisał o ewentualnym przebaczeniu tego grzechu: „To przebaczenie jest bardzo rzadkim i trudnym, bo trudno i rzadko się zdarza, iżby ci, którzy wpadają w te grzechy, przyszli do prawdziwej pokuty”. Katechizm św. Piusa X uwzględniał hierarchię pośród grzechów ciężkich. Na samym dole tej piramidy jest siedem grzechów głównych (pycha, chciwość, nieczystość, zazdrość, nieumiarkowanie w jedzeniu i piciu, gniew, lenistwo). Poważniejsze są grzechy wołające o pomstę do nieba (rozmyślne zabójstwo, grzech sodomski, uciemiężanie ubogich oraz wdów i sierot, zabieranie lub zatrzymywanie umówionej zapłaty sługom i robotnikom). Z kolei do najcięższych grzechów należą te skierowane przeciw Duchowi Świętemu: 1. O łasce Bożej rozpaczać – popełnia się ów grzech wtedy, gdy człowiek świadomie popada w rozpacz, mówiąc sobie, że nie ma już dla niego ratunku, że Bóg nie może kochać tak wielkiego grzesznika, jak ten człowiek. Jest to wątpienie w Boże miłosierdzie, które uwarunkowane jest pokutą.
c.d.2021.01.7 19:00
Katechizm św. Piusa X uwzględniał hierarchię pośród grzechów ciężkich. Na samym dole tej piramidy jest siedem grzechów głównych (pycha, chciwość, nieczystość, zazdrość, nieumiarkowanie w jedzeniu i piciu, gniew, lenistwo). Poważniejsze są grzechy wołające o pomstę do nieba (rozmyślne zabójstwo, grzech sodomski, uciemiężanie ubogich oraz wdów i sierot, zabieranie lub zatrzymywanie umówionej zapłaty sługom i robotnikom). Z kolei do najcięższych grzechów należą te skierowane przeciw Duchowi Świętemu: 1. O łasce Bożej rozpaczać – popełnia się ów grzech wtedy, gdy człowiek świadomie popada w rozpacz, mówiąc sobie, że nie ma już dla niego ratunku, że Bóg nie może kochać tak wielkiego grzesznika, jak ten człowiek. Jest to wątpienie w Boże miłosierdzie, które uwarunkowane jest pokutą. 2. Przeciwko miłosierdziu Bożemu zuchwale grzeszyć – to dość częsta postawa, szczególnie wśród ludzi w młodym wieku, przejawiająca się poprzez mówienie sobie: „Po co teraz będę się spowiadał? Poczekam, aż będę stary – wówczas będzie czas na pokutę, a teraz się wyszaleję”. Kościół przestrzega, że nie znamy dnia ani godziny, kiedy może nas spotkać śmierć, a po niej sąd. 3. Uznanej prawdzie chrześcijańskiej się sprzeciwiać – to w sposób stały i świadomy mówienie „nie” oficjalnej nauce Kościoła. Może mieć charakter wybiórczy, np. „Wierzę w to, co mówi się w kościele. Ale za nic nie uwierzę, że mieszkanie ze sobą przed ślubem jest grzechem! Bóg nie jest taki, by się o to obrażał”. 4. Bliźniemu łaski Bożej zazdrościć – już sama zazdrość jest grzechem, a zazdrość o Boże błogosławieństwo jest grzechem szczególnym. Za każdą łaskę Bożą człowiek winien jest dziękczynienie, nawet jeśli czasowo Bóg wystawia nas na próbę, a naszym znajomym udziela rozlicznych łask. 5. Na zbawienne napomnienia zatwardziałe mieć serce – grzech ten polega na stałym sprzeciwianiu się pobożnym natchnieniom lub upomnieniom zatroskanych osób (rodziców, przyjaciół, księży) o nasze trwanie w grzechu. 6. Rozmyślnie trwać w „niepokucieˮ – może się przejawiać poprzez świadomość tego, że jest się w stanie grzechu śmiertelnego, że w najbliższym czasie trzeba będzie się wyspowiadać, a pomimo to grzeszy się nadal, nie widząc różnicy między jednym a wieloma popełnionymi grzechami.
rydzyk to diabelski wytrzep2021.01.7 18:38
uff... pedofile w koloratkach odetchnęli! ruchanie dzieci na plebaniach czy w zakrystii to przecież nie bluźnierstwo przeciwko Duchowi!
rebeliant2021.01.7 20:01
Bók powiedział, że przegwintowane pupki ministrantów oraz małych owieczek są tylko taką małą pokusą... Ale na przykład nasz żbawiciel nie poniósł krzywdy gwałtu - u buczek powiedział "niet - takie poniżenie tylko ludzkim gnidom jest przeznaczone". Toteż oczywistym jest, że ludzie dotknięci tą krzywdą nie znajdują ran bliźnich u "utożsamiającego się (śmiech na sali)" z nimi łuzdrowiciela. A skoro Jezus nie ma takich ran bliźnich, a mimo to niektórzy wloką się z traumą od ściany do ściany, to nie jest to wynikiem jego autentycznego uzdrowienia, lecz psychotechnicznej magii wsparcia i wspólnoty. Ja stawiam mocniejszą tezę, że ofiara - dowolnej krzywdy - widząc należytą pomstę zyskuje +80% uzdrowienia z traumy. A widząc oszczercę, który kunfesjunał wafel i przyśpiewka pumpejska otrzymuje -90% uzdrowienia z traumy.
LENA2021.01.8 11:00
Lepiej poszukaj pedofilów w środowisku lgbt-tam aż się roi od zboczeńców.Odczep się od ojca Rydzyka znienawidzonego przez wrogów kościoła,tylko dlatego ,że jest uczciwy i charyzmatyczny,Nikomu dotąd nie udało sie zgromadzić tak ogromną rzeszę ludzi,którzy wspomagają finansowo wszystkie dzieła jakie stworzył,to właśnie zazdrość wywołuje taką wściekłą nienawiść,a ty jesteś w jej szeregach
Anonim2021.01.7 18:36
A co Jezus mówił o homoseksualistach? Albo o aborcji? Hmmm?
TAKA JEST PRAWDA!2021.01.7 22:54
"ANONIMIE"-LECHU KELLERZE,..."KRETYNIZACJO"...., WIESZ, ŻE "homo...", czyli GRZECH SODOMI TEŻ NIE BĘDZIE ODPUSZCZONY, A TY TYLE DZIECI SKRZYWDZIŁEŚ! NIE WIDZISZ TEGO? PRZECIEŻ SODOMA I GOMORA I I INNE MIASTA ZOSTAŁAY ZA TO ZNISZCZONE!!!
Lucifer Morningstar2021.01.8 9:03
Dupku nieprawdziwy: po pierwsze nie wrzeszcz, po drugie naucz się pisać po polsku, po trzecie pisz do ludzi istniejących, a nie do wymyślonej przez frondowych debili postaci. A najlepiej zamknij dziób i idź się utop w kiblu. Jednego debila będzie mniej.