Próżność jest namiętnością nierozumną,

która łatwo się wiąże z wszelkim dziełem cnoty.

Powój pnie się wokół drzewa,

a kiedy dojdzie do góry, wysusza korzeń.

Próżność zaś wzrasta razem z cnotami

i nie odstępuje, aż zniszczy [ich] siłę.

Winne grono pełznąc po ziemi, łatwo gnije,

a cnota ginie, gdy opiera się na próżności.

Próżny mnich jest robotnikiem bez zapłaty;

podjął się trudu, lecz wynagrodzenia nie otrzymał.

Dziurawa sakiewka nie przechowa tego,

co zostało wrzucone,

a próżność niweczy zapłatę za cnoty.

Wstrzemięźliwość próżnego jest dymem z pieca

i w powietrzu oba się rozpłyną.

Wiatr usuwa [na piasku] ślad męża,

a próżny – [swoją] jałmużnę.

Rzut kamieniem nie dosięgnie nieba,

a modlitwa tego, kto chce się podobać ludziom, nie dotrze

do Boga.

 

Próżność jest podwodną skałą –

jeśli z nią się zderzyłeś, straciłeś ładunek.

Roztropny mąż ukrywa skarb,

a rozumny mnich – trudy cnoty.

Roztropny mnich naśladuje pszczołę –

na zewnątrz zbiera kwiaty,

a wewnątrz wyrabia wosk.

Próżność doradza modlić się na placach,

kto zaś z nią walczy, modli się w swojej izbie.

Nierozsądny mąż ujawnia publicznie swoje bogactwo

i pobudza wielu do napadu na niego.

Ty zaś ukrywaj to, co twoje, bo w drodze trafisz na zbójców,

nim dojdziesz do miasta pokoju

i będziesz bezpiecznie używał twojej własności.

Obecne życie uważaj za drogę pełną zbójców,

a za praworządne miasto nadchodzący wiek.

Nie przechwalaj się w drodze, gdyż jest to niestosowne,

i łatwo pobudza tych, którzy czyhają w zasadzce.

Kiedy więc dotrzesz do tego miasta, aby [tam] wejść,

wtedy dopiero będziesz bezpiecznie kosztował wszelkich dóbr

i nikt nie odbierze twoich trudów.

Cnota próżnego jest ofiarą zwierzęcia ze skazą,

której nie składa się na ołtarzu Boga.

Linia zaznaczona na wodzie zostaje zmącona,

a w próżnej duszy trud cnoty.

W nocy spożywaj mięso Paschy

i nie wyjawiaj publicznie twojej ukrytej wstrzemięźliwości,

ani nie pokazuj jej – jakby w świetle dziennym –

wielu świadkom,

aby Ojciec, który widzi w ukryciu, udzielił ci

jawnej zapłaty.

Białą stała się ręka schowana w zanadrzu,

a ukryty czyn świeci jaśniej niż słońce.

Acedia niszczy prężność duszy,

próżność zaś pobudza umysł odpadły od Boga.

Słabego uczyniła [próżność] krzepkim,

a starca mocniejszym od młodzieńca,

jeśli tylko byli przy tym liczni świadkowie.

Łatwym wtedy post, nocne czuwanie i modlitwa,

pochwała bowiem [z ust] wielu pobudza do pilności.

Nie sprzedawaj trudów za ludzkie zaszczyty

ani nie oddawaj przyszłej chwały dla lichego uznania.

Ludzka bowiem chwała spocznie w prochu,

a jej cześć zgaśnie na ziemi,

chwała zaś cnoty przetrwa na wieki.

Ewagriusz z Pontu, Pisma ascetyczne – tom 1, Wydawnictwo Benedyktynów TYNIEC