"Transseksualiści i homoseksualiści nie wejdą do Królestwa Niebieskiego" - powiedział parę dni temu meksykański kardynał Javier Lozano Barragan i te słowa zostały zacytowane przez wiele serwisów informacyjnych na świecie. O. Lombardi nawiązując do tej wypowiedzi przypomniał jednak w rozmowie z agencją AFP, że Kościół potępia jedynie czyny takich osób, a nie ich skłonności.

Katechizm Kościoła Katolickiego z 1997 roku stanowi:

(2358) Pewna liczba mężczyzn i kobiet przejawia głęboko osadzone skłonności homoseksualne. Skłonność taka, obiektywnie nieuporządkowana, dla większości z nich stanowi trudne doświadczenie. Powinno się traktować te osoby z szacunkiem, współczuciem i delikatnością. Powinno się unikać wobec nich jakichkolwiek oznak niesłusznej dyskryminacji. Osoby te są wezwane do wypełniania woli Bożej w swoim życiu i - jeśli są chrześcijanami - do złączenia z ofiarą krzyża Pana trudności, jakie mogą napotykać z powodu swojej kondycji.

(2359)Osoby homoseksualne są wezwane do czystości. Dzięki cnotom panowania nad sobą, które uczą wolności wewnętrznej, niekiedy dzięki wsparciu bezinteresownej przyjaźni, przez modlitwę i łaskę sakramentalną, mogą i powinny przybliżać się one - stopniowo i zdecydowanie - do doskonałości chrześcijańskiej.

Ekai.pl

 

 

 

 

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »