Wielu komentatorom, nie tylko w Wielkiej Brytanii, nie spodobały się uwagi jakie przemawiając w poniedziałek do biskupów Anglii i Walii Benedykt XVI zgłosił do brytyjskiej ustawie o równości.
W komentarzu dla „Octava dies”, przygotowywanym dla katolickich telewizji całego świata przez kierowany przez siebie Watykański Ośrodek Telewizyjny CTV włoski jezuita zauważa, że „gwarantowanie równych praw wszystkim członkom społeczeństwa jest szlachetnym celem, jednakże w pewnych przypadkach próbuje się go osiągnąć przy pomocy ustaw, które narzucają niesłuszne ograniczenia swobodzie wspólnot religijnych w postępowaniu zgodnie ze swymi przekonaniami.
Jego zdaniem, słowa Benedykta XVI dotknęły „krytycznego punktu dyskusji na temat równych praw, bardzo aktualnych w wielu krajach świata, dyskusji, które dotyczą podstawowych aspektów wizji człowieka: prawa do życia, płciowości, rodziny...”.
Rzecznik, watykański cytuje na koniec opinię, jaką na temat papieskiego przemówienia i reakcji na nie zamieścił w londyńskim „Timesie” główny rabin Wielkiej Brytanii Jonathan Sacks, zachęcając, by uznać je za bodziec „do uczciwej debaty na temat, gdzie znajduje się granica między naszą wolnością jako jednostek i naszą wolnością jako członków wspólnoty wierzących”, gdyż „nie można osiągnąć jednej kosztem drugiej”. „Nie tylko katolicy dostrzegając więc problem - konkluduje o. Lombardi.
W ustawie chodziło m.in. o zapisy, które zakazują odmowy zatrudniania osób ze względu na ich orientację seksualną. Zachodziła obawa, że Kościół będzie zmuszony do wyświęcania homoseksualistów na księży i zatrudniania ich w podległych sobie instytucjach. Przeciwko ustawie protestowały też inne wspólnoty religijne, zarówno niektóre chrześcijańskie, jak i m.in. muzułmanie.
Na szczęście Izba Lordów wykreśliła najbardziej kontrowersyjne zapisy. Jednak Izba Gmin, jeszcze przez parę miesięcy zdominowana przez lewicę, może jeszcze teoretycznie uchylić decyzje wyższej izby parlamentu.
MaRo/Wiara.pl
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

