Czym są Święta? Zależy, dla kogo. Był kiedyś ktoś, kto nie znosił atmosfery Świąt Bożego Narodzenia i te dni spędzał gdzieś daleko poza Polską. A tam właśnie akurat szalało tsunami i biedny uciekinier mało co życia nie postradał… Nie wiem, czy obecnie też wyjeżdża i czy ma wielu podobnych sobie. Wydaje mi się, że podobni jemu, jeśli nie wyjeżdżają, to pozostają zniesmaczeni w kraju i czekają, kiedy to się wreszcie skończy…

A w tym roku będą aż trzy dni Świąt. Inni znów traktują Święta Bożego Narodzenia jako miły folklor. Z uśmiechem pełnym wyrozumiałości patrzą na szopkę, aniołki, gdzie Panieneczka i Dzieciąteczko, i Józef stary… Wspominają z łezką w oku dzieciństwo, kiedy szczerze się w to wszystko wierzyło, a może nawet z przejęciem śpiewało: „A Józef Stalin, a Józef Stalin Ono pielęgnuje”.

A dzisiaj? Wieczerza wigilijna, opłatek, choinka, kolędy, a i prezenty… Czemu nie? A jeszcze inni wierzą, że Bóg stał się Człowiekiem dla przywrócenia człowiekowi szczęścia wiecznego i narodził się z Maryi Panny w Betlejem Judzkim. I dlatego chcą i sami być choć trochę lepszymi dla innych. Oczyszczają się w spowiedzi, idą na Pasterkę, i jak ci harcerze ze światełkiem betlejemskim chcą rozjaśnić innym tę mroczną często rzeczywistość świata współczesnego.

A może by tak zaryzykować głębszą refleksję? Nie jest wykluczone, że nadchodzi mój czas. Jak by wyglądał świat, gdybyśmy próbowali zmieniać go wraz z innymi na tej drodze?

Ojciec Leon Knabit

Źródło: www.ps-po.pl