Tomasz Wandas, Fronda.pl: Do zakończenia roku 2016 zostało kilka dni. O czym w tych dniach, będzie przypominała nam Liturgia Słowa?
o. Kamil Szadkowski OFM: Liturgia Słowa dotyka w oktawie Bożego Narodzenia sytuacji Świętej Rodziny Jak wiemy Jezus przyszedł na świat w niezbyt sielankowej atmosferze. Mimo, że ówczesny świat rzymski cieszył się względnym spokojem, w Izraelu miał miejsce spis ludności, co z pewnością wywołało przemieszczanie się sporych mas ludności. Wiązało się to z brakiem komfortu podróży, gdyż drogi i okoliczne miejsca noclegowe mogły być przepełnione spieszącymi uregulować narzucony obowiązek. Dodatkowe napięcie wnosi relacja ewangelistów raz, o dociekliwym Herodzie, któremu nie były na rękę narodziny nowego pretendenta do panowania nad Izraelem, co wkrótce wykazał nakazując zabijać nowonarodzone dzieci. Później dostajemy informację, że w takiej atmosferze strachu Józef wraz z rodziną musiał uchodzić do Egiptu i z tego Egiptu bał się wracać. Dopiero zapewnienie w śnie przyniesione przez Anioła, że zmarli ci co czyhali na życie małego Jezusa. Następnie mamy obraz Świętej Rodziny dopełniającej obowiązków, które miał wypełnić każdy Izraelita, obowiązków związanych z ofiarowaniem pierworodnego w świątyni. Tam też usłyszeli proroctwo starca Symeona. Na zakończenie roku słyszymy tekst – prolog z Ewangelii świętego Jana o tym, że przyjście Jezusa nie zostało rozpoznane. 1 stycznia wracamy znów do wydarzeń z Betlejem, gdzie na scenę Dobrej Nowiny wkraczają pasterze. Pasterze stali się pierwszymi ewangelizatorami. Poszli powiedzieć co zobaczyli. Zatem stary rok zamyka refleksja świętego Jana nad Słowem, które stało się Ciałem i zamieszkało wśród nas – a nowy rok otwiera wydarzenie z narodzonym Zbawicielem. Mamy w obu przypadkach do czynienia z koncentracją wokół imienia Jezus. Jezus niczym most spina dwa brzegi, czasy starotestamentalne i czasy z okresu Nowego Testamentu aż po wydarzenia zapisane w Objawieniu Świętego Jana; ten most spina także oddzieloną ludzkość od Boga, łączy stworzenie ze Stwórcą.
Do kiedy trwa okres Bożego Narodzenia? Co go kończy i w jaki potem wchodzimy Okres Liturgiczny?
Okres liturgiczny Bożego Narodzenia kończy się świętem Chrztu Pańskiego. Po niedzieli Chrztu Pańskiego wracamy ponownie na tory okresu zwykłego i mamy jeszcze trochę czasu, kiedy słuchając Słowa Bożego mówiącego o intensywnej działalności Jezusa głoszącego zbliżające się Królestwo Boże oczekujemy czasu 40 dniowego Wielkiego Postu.
O czym powinniśmy pamiętać przy żegnaniu starego roku i wchodzeniu w nowy 2017?
Z pewnością powinniśmy pamiętać, że czas upływa. Karnawał ma nas wprowadzić z radością w nowy rok, ale zazwyczaj są to mizerne radości albowiem w sercach istnieją zawsze obawy co przyniosą nowe miesiące. Rozpoczynający się z nowy rok niesie ze sobą jak zwykle podwyżki. Wydarzenia ostatnich lat pokazują że w trzech pierwszych miesiącach dochodzi do przeobrażania świata, świat już nie jest taki przewidywalny. Każde z takich wydarzeń poczynając od Arabskiej Wiosny Ludów aż do wojny na Ukrainie czy powstanie ISIS dobitnie nam to ukazują. Człowiek zapomina, że Bóg jest Panem czasu i historii. Mimo, że imię Jezus łączy stary i nowy czas. Każdego roku powinniśmy o tym pamiętać.
Na pewno jest dużo radości, szczególnie takiej jaką możemy obserwować w naszym Ośrodku rekolekcyjnym w Dursztynie. Ludzie chętnie korzystają z czasu spotkania z Bogiem w adoracji. Potrzebują tego. I słusznie. Bo człowiek potrzebuje pokoju w sercu a ten pokój może dać tylko Jezus. Dlatego też przybywają do nas ludzie autentycznie poszukujący, autentycznie żyjący wiarą. Obecnie gościmy wspólnotę Emmanuel. To są młodzi ludzi, to bardzo cieszy, że ktoś pragnie tych młodych ludzi, którzy przyjechali do nas karmić Słowem Bożym. To piękny przykład dla młodych pokoleń, że mimo wszystko można młodego człowieka uformować. Tak uformowany człowiek, mocny w wierze, inaczej zareaguje na wejście w nowy czas.
Jaki będzie przyszły rok? Czy od strony duchowej można mieć dobre intuicje czy nie?
Może to być rok trudny. Na ten w sumie szczególny rok nakłada się sporo wydarzeń, które będą wspomnieniem kolejnych rocznic. I tak 2017 rok to, 500 rocznica podziału chrześcijaństwa zapoczątkowana wystąpienie Lutra, 300 rocznica powstania masonerii, 100 rocznica rewolucji październikowej i 100 rocznica Objawień w Fatimie. Kolejne pęknięcia na geopolitycznej mapie są wynikiem pęknięć na duchowej mapie świata. Myślę, że nawet trzeba mieć nadzieję – Bóg jest Panem historii. Jeśli dzieje się coś niedobrego, jeśli zło tak gwałtownie reaguje, to znaczy że jest już u kresu. To znak, że nie ma już innego wyboru jak reagować w taki sposób , że przyniesie jak najwięcej zniszczenia, bólu i cierpienia. Nie można zapominać, że Bóg nieustannie budował na tym co zburzono, na cierpieniu i bólu, ciągle wyprowadzał z niewoli i ciemności. Niech ten Nowy Rok będzie dla wszystkich odkryciem Boga. Bo od tego małego wielkiego odkrycia można wejść tylko w rok przygotowany nam przez Niego. Bądźmy wytrwałymi głosicielami Królestwa Niebieskiego, gdzie panuje prawdziwy pokój.
Bardzo dziękuję za rozmowę.
