Kilka dni temu „Gazeta Wyborcza” podała, że dowódca Sił Powietrznych RP miał strofować pilota rządowego Tupolewa, który nie był pewien, czy powinien lecieć do Smoleńska przy złej pogodzie. Między generałem a pilotem miało dojść do kłótni. Jednak wersja podana przez „GW” nie została dotąd zweryfikowana. Rozmowę nagrała kamera zamontowana na Okęciu. Jest na niej tylko zapis ścieżki filmowej. Nie wiadomo, co mówili wojskowi. Jak informuje „Rzeczpospolita”, prokuraturze wciąż nie udało się znaleźć świadka rozmowy. Komisja oraz śledczy wciąż poszukują również eksperta, który odczytałby rozmowę z ruchu warg.

Według informacji "Rz" wciąż prowadzone jest rozeznanie, kto mógłby wykonać zlecenie. – Komisja nie wypowiada się w tym zakresie – ucina Małgorzata Woźniak, rzeczniczka MSWiA. – Opinia eksperta mogłaby być dowodem w sprawie. Ponieważ w polskim procesie karnym obowiązuje zasada swobodnej oceny dowodów, to sąd oceniłby, na ile taki dowód jest wiarygodny – mówi „Rz” prof. Piotr Kruszyński, karnista z UW.

„Rzeczpospolita” informuje, że specjalistów od czytania z ruchu ust jest niewielu. Na liście biegłych Sądu Okręgowego w Warszawie – jednego z największych w kraju – nie ma ani jednej osoby tej specjalności. Takich opinii nie wykonuje Centralne Laboratorium Kryminalistyczne KGP ani Instytut Ekspertyz Sądowych w Krakowie. – Odczytywanie z ust to jest raczej predyspozycja, ale w dużej mierze też wytrenowanie. Pomaga w tym ogólna inteligencja, oczytanie, bogate słownictwo osoby odczytującej – mówi "Rz" Kajetana Maciejska-Roczan, prezes oddziału mazowieckiego Polskiego Związku Głuchych, ekspert od czytania z ruchu ust. Ekspertka zaznacza, że łatwiej odczytać wypowiedź, widząc człowieka na żywo. Trudniej odtworzyć treść z obrazu filmowego, który jest płaski.

Kajetana Maciejska-Roczan mówi, że nie wie, czy byłaby w stanie odczytać treść rozmowy gen. Błasika i mjr. Protasiuka. – Nie wiem, jaki jest film przedstawiający rozmowę gen. Błasika i mjr. Protasiuka. Jeżeli z dużej odległości, z boku, to nie dałabym rady. Tym bardziej że rozmowa może być prowadzona żargonem wojskowym, z użyciem trudnych słów, pojęć technicznych, których nie znam – zaznacza Maciejska-Roczan.

Jaka jest jakość nagrania, w jakiej pozycji są rozmówcy – bokiem czy przodem, z jakiej odległości utrwaliła ich kamera? To wie komisja Millera.

żar/Rp.pl

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »