Ojciec Raniero Cantalamessa w wywiadzie dla niedzielnego wydania dziennika "Corriere della Sera" przeprosił tych, którzy poczuli się urażeni wielkopiątkową homilią. - Jeśli wbrew wszelkiej mojej intencji uraziłem wrażliwość Żydów i ofiar pedofilii, jestem tym szczerze rozgoryczony i przepraszam, zapewniając o mej solidarności z jednymi i drugimi – powiedział.

Chodzi o odczytany w Wielki Piątek - w czasie nabożeństwa z udziałem papieża Benedykta XVI - fragment listu od żydowskiego przyjaciela zakonnika. List odnosił się do krytyki pod adresem Ojca Świętego. Zawierał jednak sformułowanie, które oburzyły niektóre żydowskie środowiska. "Wykorzystanie stereotypu, przejście od odpowiedzialności i winy osobistej do zbiorowej przypominają mi najbardziej haniebne aspekty antysemityzmu" – pisał przyjaciel o. Cantalamessy.

Główny rabin Rzymu Riccardo Di Segni powiedział, że słowa te przyjął "z niedowierzaniem" i zarzucił franciszkaninowi "upadek stylu". Podkreślił, że słowa te nie padły w jakimkolwiek zwykłym dniu, ale w Wielki Piątek, jak to określił - "w najbardziej ponurym dniu w dziejach stosunków między chrześcijanami a Żydami".

- Zważywszy na fakt, że w Wielki Piątek Kościół modli się do Pana o oświecenie naszych serc, abyśmy uznali Jezusa, z minimum ironii mógłbym powiedzieć, że my także się modlimy, aby ich serca zostały oświecone – perorował Di Segni.

AJ/Ekai.pl

 

 

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »