- Film autorski, który jest z założenia poważną rozmową z wymagającym widzem, a nie komercyjną produkcją, nigdy nie jest łatwym przedsięwzięciem dla producenta. - takimi słowy określił swoje dzieło Krzysztof Zanussi, po zakończeniu zdjęć.
Film opowiada o zderzeniu dwu skrajnie różnych światopoglądów uosabianych przez dwie postaci kobiece. W ten sposób dotyka podziału naszego kraju na dwie Polski: katolicką i laicką.
Obraz Zanussiego ma też zajmować się kwestią feminizmu, który zdaniem reżysera dzieli się na dobry i zły.
- Dobry broni praw kobiety, zły lansuje wśród kobiet najgorsze męskie przywary, nieprzejednane parcie do kariery po trupach - uważa reżyser.
Zdjęcia były kręcone we Włoszech, Polsce i Rosji.
Fabuła filmu obraca się wokół związku Angelo i Kasi, którzy poznali się we Włoszech w grupie modlitewnej. Fundamentem ich związku jest miłość i wiara w Boga. Nagle jednak dziewczyna postanawia wrócić do Polski i wstąpić do klasztoru. Angelo powodowany uczuciem, zatrudnia się w Warszawie, w międzynarodowej korporacji. Tam spotyka, zarządzającą firmą Kris, bezwględną kobietę "wyzwoloną", która usiłuje zmusić go do złamania wyznawanych zasad, choć na poły intryguje ją jego wiara.
Film wejdzie do kin w 2014 roku. Głównym producentem filmu jest Studio Filmowe TOR.
Zdaje się, że jest na co czekać.
MCC/gosc.pl
