Naczelny Sąd Administracyjny potwierdził wczoraj, że mianowany przez prezydenta sędzia jest polskim i europejskim sędzią niezależnie od ewentualnych wad, jakie mogły wystąpić w procedurze poprzedzającej jego powołanie.

Na stronie Naczelnego Sądu Administracyjnego opublikowano komunikat dot. rozpoznania skarg kasacyjnych w sprawach podatkowych. NSA zajął stanowisko ws. oświadczenia złożonego przez jednego z sędziów rozpoznających te sprawy. Sędzia ten został powołany przez „obecną Krajową Radę Sądownictwa”.

- „Sędzia sądu administracyjnego powołany do sprawowania urzędu przez Prezydenta RP jest sędzią Rzeczypospolitej Polskiej i sędzią europejskim w rozumieniu art. 2 i art. 19 ust. 1 Traktatu o Unii Europejskiej oraz art. 6 ust. 1-3 TUE w związku z art. 47 Karty Praw Podstawowych, a także art. 6 ust. 1 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności, także wówczas, gdy procedura poprzedzająca jego powołanie mogła być dotknięta wadami”

- orzekł Naczelny Sąd Administracyjny.

Na orzeczenie NSA w mediach społecznościowych zwraca uwagę Rafał Ziemkiewicz.

- „Jakos mało kto zauważył, że NSA potwierdził to, co wszyscy uczciwi, niezaprzedani PO konstytucjonaliści mówili zawsze: sędzia jest sędzia bo mianował go Prezydent i nawet gdyby z KRS było coś nie tak (a nie jest) to i tak nie ma to znaczenia”

- wskazuje publicysta tygodnika „Do Rzeczy”.

kak/PAP