Cryos jest największym europejskim bankiem spermy z siedzibą w Aarhus w Danii. Do tej pory współpracował jedynie z klinikami. Jednak trzy miesiące temu postanowił otworzyć swoje drzwi dla klientów indywidualnych. Firma tłumaczy decyzję "rosnącym zapotrzebowaniem na dzieci" wśród samotnych kobiet. - Dzisiaj „single” mające powyżej 30. lat stanowią od 30 do 40 proc. naszych klientek – stwierdza Ole Schou, założyciel Cryos.

Firma zatrudnia 20 osób a jej roczny dochód wynosi 3 miliony dolarów . Od 1991 roku dzięki bankowi spermy udało się doprowadzić do 14 tysięcy ciąż, co daje wskaźnik powodzenia większy niż 30 proc. Firma tłumaczy sukces tym, że bardzo starannie selekcjonuje donatorów. Wybierany jest jeden na czterech.

2 czerwca Cryos umieścił na stronie internetowej katalog 309 „potencjalnych reproduktorów”, dokładnie wyselekcjonowanych za względu na jakość spermy oraz profil fizyczny, genetyczny i psychologiczny dawców. - Wchodzimy w fazę przemysłową zachowując bliskość z klientelą - mówi o przełomowej decyzji banku spermy jego dyrektor Jesper Koch.

Ta lista, nazwana przez Kocha „najważniejszą listą na świecie” naszpikowana jest informacjami dotyczącymi rasy dawcy, jego grupy etnicznej, wzrostu, wagi czy koloru oczu, ale również jego poziomu edukacji, zawodu i grupy krwi. Historia medyczna każdego dawcy jest dokładnie analizowana: odnotowywana jest każda najmniejsza alergia a choroby dziedziczne są w centrum długiego kwestionariusza, który musi wypełnić każdy donator.

Lokalizacja Cryos jest strategiczna: Aarhus jest starym miastem uniwersyteckim, którego 40-tysięczna społeczność studencka to wielu potencjalnych donatorów. Miesięczne wynagrodzenie dla dawcy wynosi od 135 do 270 euro i jest łatwym sposobem na zasilenie studenckiego budżetu. - Ta praca jest elastyczna, mogę przyjść kiedy chcę – cieszy się Jens. Mówi, że przestanie sprzedawać swoją spermę dopiero wtedy, gdy zaangażuje się w „poważny związek”.

Jens współpracuje z Cryosem anonimowo. Inny regularny dawca, Niels, wybrał jawność. - Po rozmowach z moją żoną, zdecydowałem, że nie będę anonimowy: każde dziecko ma prawo wiedzieć skąd pochodzi - stwierdza. Natomiast Jensowi lekarz poradził zniesienie anonimowości jedynie dla 25 dzieci.

W Unii Europejskiej pojawia się coraz więcej głosów, aby znieść anonimowość dawców spermy w imię prawa dziecka do poznania swojego pochodzenia. Jednak Schou buntuje się „przeciwko ślepym politykom, którzy nie chcą widzieć rzeczywistości mechanizmów rynkowych”. Twierdzi, że zniesienie anonimowości powiększy tylko czarny rynek.

Założyciel banku spermy uważa, że Dania jest „optymalnym” krajem dla funkcjonowania takich firm jak Cryos. Wynika to - jego zdaniem - m.in. z tego, że dominujący Kościół protestancki „nie ciąży tak na sumieniach jak Watykan w krajach o tradycji katolickiej”.

Jednocześnie, rynek europejski jest już za mały dla Cryosu. W 2001 roku powstała filia amerykańska, a we wrześniu firma otwiera oddział w Indiach.

 

MaRo/LeMonde

 

Ważne lektury:

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »