Roxxxy to naturalnej wielkości nagi robot przypominający wyglądem kobietę. W wielu strategicznych miejscach ma zamontowane specjalne czujniki, których aktywacja wywołuje jego reakcję. Zazwyczaj mówioną, gdyż robot nie potrafi się poruszać. Za to odpowie "uwielbiam trzymać cię za rękę", gdy dotknie się jego dłoni. Produkt dostępny jest w różnych wersjach, m.in. "dzikiej Wendy" i "oziębłej Farry".

Robot potrafi także rozmawiać, choć jego zasób słownictwa jest ubogi. Z Roxxxy można podyskutować np. o drużynie piłkarskiej Manchester United. - Seks szybko się kończy, a wówczas chciałoby się z drugą osobą pomówić – przekonuje twórca przedmiotu, Douglas Hines z firmy True Companion. Cena elektronicznej towarzyszki wynosi 7 do 9 tys. dolarów (od 19,6 do 25,3 tys. zł).

Pojawienie się na rynku seks-robota wpisuje się w nowoczesny nurt tworzenia łatwych "związków" między ludźmi a bytami wirtualnymi. Niedawno japoński maniak gier wideo oficjalnie ożenił się z Nene Anegasaki – postacią z gry randkowej "Love Plus". Jako jedną z przyczyn takiej sytuacji podał fakt, iż "nie ma czasu" na związki z prawdziwymi kobietami.

 

sks/Gazeta.pl

 

Ważne lektury:

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »