Choć diecezje także mają prawo wysuwać własne kandydatury, to jednak duchowni zaproponowani przez Synod Biskupi będą mieli prawdopodobnie największe szanse. Hierarchowie wytypują swoich faworytów już dziś, zaś 27 stycznia głosy swe oddadzą delegaci na Sobór Lokalny. Będzie ich ponad 700. Każda diecezja (a jest ich 157) ma prawo wysłać na Sobór prócz metropolity także przedstawiciela duchowieństwa, zakonów oraz laikatu. Ponadto w wyborach nowego patriarchy uczestniczyć będą rektorzy prawosławnych seminariów duchownych i akademii teologicznych.
Niedawno swojego faworyta wybrali internauci. W sondażu portalu Patriarcha-2009 zdecydowanie najwięcej głosów uzyskał Cyryl, metropolita smoleński i kaliningradzki. Prawdopodobnie wybrany został na tej samej zasadzie, co Aleksander Newski w plebiscycie „Imię Rosji”. Cyryl ma bowiem ogromne poparcie autokratycznych władz Rosji. Cyryl już pełni funkcję „strażnika tronu patriarszego” - czyli swoisty „p.o. patriarchy”. Ponadto jest w cerkwi odpowiedzialny za Wydział Zagraniczny Patriarchatu. Z powodu chętnego udzielania się publicznie, a także pozytywego podejścia do kościoła rzymsko-katolickiego krytykuje go wielu konserwatywnych prawosławnych. Niektórzy widzą w nim nawet watykańskiego agenta i "kryptokardynała".
Za to z konserwatyzmu słyną dwaj inni kandydaci – metropolita Kaługi i Borowa Klemens, oraz metropolita krutycki i kołomeński, Juwenalij. Ten pierwszy kieruje dziś Kancelarią Patriarchatu i nie pojawia się zbyt często na ekranach telewizorów. Z kolei Juwenalij to najstarszy członek Synodu Biskupiego i przewodniczący komisji kanonizacyjnej cerkwi. Niechętnie staje na świeczniku i prowadzi życie wręcz ascetyczne. Nie cieszy się także poparciem władz Rosji z racji antyputinowskiego, a jednocześnie monarchistycznego nastawienia do polityki.
Pierwszy raz w historii patriarchą zostać może osoba mieszkająca na stałe poza granicami Rosji. Do Patriarchatu Moskiewskiego należą bowiem także diecezje zagraniczne, m.in. w Białorusi. Metropolita Mińska i Słucka Filaret jednocześnie jest w dobrych stosunkach z kolejnym wschodnim autokratą – Aleksandrem Łukaszenką, oraz stanowiącymi dla cerkwi konkurencję katolikami.
sks/GN
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

