Projekt nowelizacji kodeksu karnego szczegółowo określa, czym jest handel ludźmi. - Definicja nie uwzględnia jednak tzw. adopcji komercyjnej – zarzuca Dołęgowski. Chodzi o przypadki, w których procedurze adopcji ze wskazaniem zrzeczeniu się prawa do dziecka towarzyszy opłata dla rodziców biologicznych. – To handel ludźmi – ocenia jednoznacznie.
Organizacje adopcyjne szacują, że na prawie 3,5 tys. adopcji rocznie, nawet tysiąc to adopcje ze takim wskazaniem. Po zmianie prawa ta liczba może znacznie wzrosnąć. – Może ona spowodować rozkwit rynku handlu dziećmi – ocenia adwokat Jerzy Neumann. A Dołęgowski przewiduje. Na lodzie zostaną ci, których ośrodki adopcyjne przygotowały do bycia rodzicami, rodziny wyselekcjonowane przez ośrodek są sprawdzone i dają większą gwarancję stworzeni dla dziecka odpowiedniego domu.
W polskim kodeksie karnym od 1997 r. istnieje przepis, że osoba pośrednicząca w adopcji dla korzyści finansowych podlega karze. Jednak, jak wskazuję eksperci skazane z tego paragrafu od tego czasu zostały tylko jednostki.
– Albo w kodeksie karnym, albo rodzinnym i opiekuńczym powinno być jasno napisane, że czerpanie korzyści majątkowych czy osobistych z tytułu udziału w procedurze przysposobienia jest zabronione – twierdzi specjalista prawa rodzinnego, mecenas Piotr Kwiecień. – Niejasno sformułowane przepisy sąd zawsze interpretuje na korzyść oskarżonego.
mm/Rzeczpospolita
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

