Colin Gunn - jeden z najbardziej niebezpiecznych gangsterów w Wielkiej Brytanii - używał portalu społecznościowego Facebook, by załatwiać z więzienia swoje porachunki – podaje brytyjski "The Sunday Times".
Przez ponad dwa miesiące "ojciec chrzestny" brytyjskiego podziemia rozmawiał ze swoimi 565 "przyjaciółmi" na serwisie. Jak mówi, na założenie konta pozwolili mu dyrektorzy więzienia, ponieważ miał do tego prawo. Ale krytycy tego pomysłu zwracają uwagę, że władze więzienia mogły specjalnie przymknąć na to oko, bo bały się interwencji ze strony organizacji broniących praw człowieka – pisze brytyjska gazeta.
Imperium kryminalne, które Gunn zbudował w Nottingham, było jednym z powodów dla którego miejscowość ta zyskała miano "miasta zabójców". Zamknięcie przestępcy w więzieniu nie wiele pomogło. W zamieszczanych wiadomościach Gunn nie dawał za wygraną. - Pewnego dnia wrócę do domu i nie mogę się doczekać, aby spojrzeć w oczy niektórym ludziom i zobaczyć w nich strach - pisał. Jego strona na Facebooku została zamknięta dopiero w piątek, po interwencji "The Sunday Times".
AJ/Onet.pl
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

