Sąd uchylił wyrok grzywny dla Nowaka i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia – informuje „Rzeczpospolita”. Chodzi o wyrok w wytoczonym przez lidera Behemotha Ryszardowi Nowakowi procesie za nazwanie wokalisty "przestępcą". W marcu Sąd Okręgowy w Gdańsku orzekł, że Nowak ma zapłacić 3 tysiące złotych i opublikować przeprosiny Darskiego. Nowak odwołał się od wyroku.
Określenia "przestępca" padło w wywiadzie dla lokalnej gazety, gdy Nowak opowiadał o koncercie, w czasie którego wokalista grupy Behemoth wyraził się wulgarnie o Biblii, podarł ją i rozrzucił jej resztki wśród publiczności. W czasie tego samego koncertu, który odbył się w Gdyni, Darski nazwał Kościół katolicki "zbrodniczą sektą".
Uzasadniając orzeczenie, Sąd Apelacyjny potwierdził orzeczenie wcześniejszej instancji, że Nowak nie powinien określać Darskiego "przestępcą", bo w ten sposób naruszył jego dobra osobiste. - Tylko i wyłącznie sąd karny jest uprawniony do tego, żeby komukolwiek przypisać przestępstwo – czytamy w orzeczeniu.
Sąd Apelacyjny zarzucił jednak Sądowi Okręgowemu, że nie przeanalizował, czy te dwa wzajemne naruszenia dóbr osobistych się nie znoszą. - Z wypowiedzi pozwanego wielokrotnie wynikało, że usprawiedliwia on swoje działanie tym, że powód wielokrotnie naruszał jego dobra osobiste bądź szeroko rozumianego Kościoła katolickiego - podkreślił sąd. - Ta kwestia została nietknięta, a istota sprawy nie została rozpoznana przez sąd okręgowy - uzasadnił sędzia SA.
Pełnomocnik Nowaka, Marek Sosnowski, nie krył satysfakcji z orzeczenia sądu . - Sąd Apelacyjny nakazał rozpatrzyć Sądowi Okręgowemu, czy zasady współżycia społecznego zawierają w sobie także ochronę Biblii, ochronę ludzi wierzących, ochronę katolików i ich uczuć religijnych - mówił.
Postępowanie w sprawie zdarzeń na koncercie grupy Behemoth wszczęła w lutym ubiegłego roku prokuratura w Gdyni, po doniesieniach w mediach, które o przebiegu występu poinformował Ryszard Nowak. Po trzech miesiącach śledztwo umorzono bo – zgodnie z przepisami – o przestępstwie obrazy uczuć religijnych może być mowa tylko, gdy zgłoszą się co najmniej dwie osoby, które poczuły się poszkodowane. W tym przypadku oficjalnie zgłosił się tylko Ryszard Nowak.
W tej sytuacji Nowak wystąpił z prywatnym aktem oskarżenia przeciw liderowi Behemotha o obrazę uczuć religijnych i zniesławienie Kościoła katolickiego. Sąd jednak umorzył ten proces.
AJ/Rz
Zobacz także:
Niszczenie Biblii na koncertach. Sztuka?
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

