Patryk Wącławski z krakowskiej Nowej Prawicy wydał oświadczenie na oficjalnej stronie internetowej Komitetu Wyborczego Nowa Prawica:
"1-go października po raz czwarty ulicami Krakowa przejdzie Marsz Wolnych Konopi organizowany przez Inicjatywę Wolne Konopie. W kwietniu, na poprzednim marszu, udało się pokazać, że sprawa legalizacji marihuany nie jest nam obojętna. Pojawiliśmy się licznie, błękitne flagi Unii Polityki Realnej falowały na silnym wietrze, powietrze wprost drżało od tysięcy głosów skandujących liberalne hasła.
W pochodzie wziął też udział Janusz Korwin-Mikke wygłaszając sowicie nagrodzone oklaskami przemówienie. Zwrócił w nim uwagę na bardzo istotne zagadnienie. Stwierdził, że głównym problemem nie jest sam zakaz korzystania z marihuany, ale przeświadczenie, że taką decyzję powinniśmy powierzyć urzędnikowi.
Wśród obecnie rządzącej klasy politycznej panuje głębokie przekonanie, że państwo istnieje, by dokonywać za obywatela wyborów. Łaskawie pozwala ludziom pracować, zakładać firmy, handlować. Decyduje, czy człowiek może napić się piwa w parku, wypalić papierosa w barze, czy też zaciągnąć się dymem konopnym. Są to decyzje, które każdy powinien podjąć samodzielnie. Wolność decydowania o swoim losie i życiu to prawo każdego dorosłego obywatela i państwo nie powinno mieć możliwości na nią nastawać. Bill Hicks (znany amerykański komik, który zasłynął z działalności prolegalizacyjnej) powiedział niegdyś o swoich wystąpieniach: To nie jest wojna o narkotyki, to jest wojna o wolność osobistą! Powiedzmy jasno: dopóki swoim zachowaniem nie zagrażamy cudzemu mieniu, zdrowiu czy życiu, państwu nie wolno ingerować w nasze prywatne sprawy. Zakażmy zakazywać! – krzyknął Janusz Korwin Mikke i krzyknęli za nim zgromadzeni przy Krakowskich Błoniach młodzi ludzie.
Należy jednak pamiętać, że z wolnością musi iść w parze odpowiedzialność. Każda decyzja skutkuje jakimiś konsekwencjami i czy są one dobre, czy złe, należy je ponieść. Z tego względu postulujemy by, wraz z liberalizacją prawa narkotykowego, zlikwidowano obowiązkową składkę zdrowotną i sprywatyzowano służbę zdrowia. Każdy niech sam płaci za swoje leczenie. Niech ludzie, którzy wybrali bardziej niezdrowy tryb życia, nie ograniczają wolności innych zmuszając ich do płacenia na siebie w podatkach. Jeśli wolność – to dla wszystkich. Dodatkowo uważamy za zbędne utrzymywanie tysięcy urzędników, tylko przeszkadzających tam, gdzie ludzie doskonale poradziliby sobie sami. Sprzeciwiamy się wobec tego przeznaczaniu pieniędzy z budżetu na leczenie narkomanii, nawet jeśli byłyby to pieniądze pochodzące z dodatkowego opodatkowania używek. Wolność i odpowiedzialność!
Wśród małopolskich Wolnych Konopi udało nam się znaleźć znakomitych sojuszników w walce o uświadomienie Polakom, że może być inaczej. Że Polska może być krajem, w którym ludzie są wolni, a państwo istnieje tylko po to, by tej wolności bronić. Dlatego, mimo krzywych spojrzeń niektórych środowisk prawicowych, pojawimy się na Marszu Wyzwolenia Konopi i wraz z Wolnymi Konopiami będziemy krzyczeć Sadzić! Palić! Zalegalizować! Bo, choć legalizacja jest krokiem niewielkim, który nie w pełni realizuje nasze postulaty i idee, wierzymy, że jest to krok we właściwą stronę, a jego wykonanie pozwoli Polsce nabrać liberalnego impetu i zebrać odwagę na inne, konieczne zmiany."
JW/nowaprawica.org.pl

