Trzeba robić wszystko, by dzieci jak najszybciej trafiały do rodzin. Domy dziecka to ostateczność - mówi poseł. - Zależy nam na uproszczeniu procedur. Mniej na zmianie przepisów, bo te są dobre. Ale nie może być tak, że przyszli rodzice latami czekają na decyzje sądu, a w tym samym czasie dziecko pyta, kiedy będzie mogło pójść do nowego domu.
Poseł chce zaprosić do zespołu przedstawicieli ośrodków adopcyjnych i domów dziecka. Gowin chce doprowadzić do sytuacji, w której funkcje domów dziecka w coraz większym stopniu przejmą rodziny zastępcze i rodzinne domy dziecka. Tego rodzaju rozwiązania funkcjonują już na zachodzie. W Europie Zachodniej tradycyjne domy dziecka zostały zastąpione przez rodzinne domy dziecka i rodziny opiekuńcze. W wielu krajach adopcja jest także prostsza niż w Polsce.
W Polsce jest kilkadziesiąt tysięcy sierot. Zgodnie z polskim prawem adoptować dziecko może osoba samotna lub małżeństwo. Prawa do tego nie mają natomiast osoby żyjące w konkubinatach. Jak komentuje to posłanka PO Iwona Guzowska: - nie zgadzam się z przekonaniem, że tylko instytucja małżeństwa daje pewność stabilności związku. Ludzie dziś są małżonkami, za miesiąc mogą podjąć decyzję o rozwodzie. Posłanka jest zdecydowaną zwolenniczką liberalizacji warunków stawianych rodzicom adopcyjnym.
Jak komentuje dla Fronda.pl Barbara Passini, dyrektor Krajowego Ośrodka Adopcyjno Opiekuńczego, procedura adopcyjna w prawie polskim nie jest skomplikowana i nie wymaga nowelizacji czy zmian. - Realnym problemem jest to, że sądy ograniczają władzę rodzicielską rodzicom, kierują dzieci do rodzin zastępczych lub do innych placówek. Tego rodzaju ograniczenie ciągnie się latami. Czasem taki stan trwa nawet 10 lat. Dziecko wówczas wychowuje się w domu dziecka a rodzice jeśli się zjawiają to okazjonalnie. Jak mówi Barbara Passini, potrzebną zmianą byłby na przykład określony czasowo kontrakt, który rodzina podpisywałaby, że w ciągu pół roku zmieni to, co było powodem utraty praw rodzicielskich. Co prawda sąd ma obowiązek weryfikacji rodzin, które utraciły prawa, ale to w praktyce nie funkcjonuje.
JaLu/Dziennik
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

