Ojciec John Jenkins, rektor Notre Dame, jest członkiem rady administracyjnej "Millennium Promise". To filia projektu ONZ pod nazwą "Milenijne Cele Rozwoju". Organizacja, której celem jest walka z biedą w Afryce, by ten cel realizować, nie waha się propagować i finansować antykoncepcji i aborcji.

Korzystając ze środków i darowizn prywatnych "Millenium Promise" finansuje tzw. "Millenium Villages", które traktuje jako "admiralski okręt" swoich inicjatyw.

Rektor Jenkins przyznaje, że Notre Dame uczestniczy w projektach "Millennium Villages", korzystając ze środków "Notre Dame Millenium Development Initiative". Ma to miejsce szczególnie w Ugandzie, z którą "Notre Dame, ze względu na obecność Kongregacji Świętego Krzyża, łączą silne związki" - mówił o. Jenkins.

Co zawiera broszurka wydana przez "Millennium Villages"? Wyjaśnia, że "planowanie rodziny i antykoncepcja są niezbędne dla kobiety, która sama powinna decydować o wielkości swojej rodziny i odstępie między ciążami". By kobietom w tym pomóc, organizacja proponuje "prezerwatywy i środki antykoncepcyjne". Na tym jednak nie koniec. "W krajach, w których aborcja jest legalna, powinno się z niej korzystać w odpowiednich do tego kontrolowanych miejscach" - poucza ulotka.

Patrick Reilly, przewodniczący "Cardinal Newman Society", które jako pierwsze podjęło tę kwestię, komentuje: - Uniwersytet katolicki, który wspiera program redukcji biedy poprzez eliminację dzieci, jest poważnym problemem. - Żaden katolik - podkreśla Reilly - nie powinien akceptować przewodzenia inicjatywie, której celem jest dystrybucja prezerwatyw i zachęta do aborcji.

W odpowiedzi na zaproszenie i mające nastąpić 17 maja uhonorowanie prezydenta Baracka Obamy przez Uniwersytet Notre Dame, 28 kwietnia 900 byłych studentów tej uczelni, a obecnie jego donatorów, zorganizowało akcję "ReplaceJenkins". Ma ona na celu zaprzestanie finansowania Notre Dame na tak długo, dopóki ojciec Jenkins i jego wspólnicy pozostaną we władzach uczelni.

Według aktualnych danych, liczba byłych studentów-donatorów, deklarujących wstrzymanie wpłat na byłą szkołę, wzrosła do 1400. To oznacza dla uniwersytetu stratę 14 mln dolarów.

Absolwent Notre Dame David DiFranco, który jest inicjatorem akcji "ReplaceJenkins" wyjaśnia, że przytłaczająca większość byłych studentów, z którymi się skontaktował, zdecydowała o zawieszeniu wszelkiej pomocy finansowej dla Notre Dame.

Przeciwko zaproszeniu i uhonorowaniu prezydenta Baracka Obamy przez katolicki Uniwersytet Notre Dame opowiedziało się do tej pory już 78 amerykańskich biskupów.

MaRo/Americatho

 

Zobacz także:

Notre Dame chce uhonorować Obamę

Medal dla Obamy zmobilizował amerykańskich katolików

 

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »