Nowe badania pokazały, że tylko 13 proc. lekarzy w Nigerii zdecydowałoby się dokonywać aborcji, gdyby prawo dotyczące zabijania dzieci nienarodzonych zostało zmienione tak jak w Kenii. Dziś aborcja w Nigerii jest dopuszczona tylko w przypadku zagrożenia życia matki. Jednocześnie nigeryjscy lekarze uważają, że liberalizacja przepisów aborcyjnych w żaden sposób nie zmniejszyłaby liczby zgonów kobiet przy nielegalnym dokonywaniu aborcji.
Lekarze w przeważającej większości utrzymują, że jedyną możliwością zatrzymania plagi nielegalnego zabijania dzieci nienarodzonych jest promocja, nawet nie środków antykoncepcyjnych, a czystości przedmałżeńskiej.
Badania pokazują również, że co trzeci polityk w Nigerii sprzeciwia się aborcji w każdym wypadku. W 2003 roku badania wskazały, że Nigeryjczycy boją się, iż legalizacja aborcji doprowadziłaby do rozwiązłości, erupcji chorób wenerycznych i plagi AIDS.
Ł.A/LifeSiteNews
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

