Centrum Badań nad Płcią i Seksualnością w Kaliforni przeprowadziło badania, z których wynika, że pary homoseksualne nie są sobie wierne. Tylko 45 proc. z nich zachowuje wierność swojemu partnerowi. Natomiast, 47 proc. homoseksualistów otwarcie przyznaje się do kontaktów seksualnych poza swoimi związkami.

Badane pary zwykle postrzegały otwarte związki jako coś pozytywnego. trzy na cztery przepytane osoby przyznawały, że niemonogamiczne relacje są dobre, ponieważ nie wymagają okłamywania swojego partnera. Ich zdaniem uzgadnianie z partnerem tego, w jakiej częstotliwości będą mieć kontakty seksualne z innymi osobami ma pozytywny wymiar. Uważają, że takie “umowy" skutecznie eliminują ze związku obłudę i fałsz.

Badania wykazały, że takie “umowy" w parach homoseksualnych bardziej niż zabezpieczenie przed HIV mają na celu zbudowanie silnych więzi między sobą. Pozwalają im odbywać kontakty seksualne także poza związkiem, w nadziei, że może spotkają tą właściwą osobę.

Te pary, które dopuszczają kontakty z tzw. partnerami zewnętrznymi ustalają jednak pewne warunki ograniczające, określone pytaniami “kiedy", “gdzie", “jak", “z kim". Pisząc o tym zjawisku “New York Times" ostrzegał, że homoseksualne małżeństwa dążą do przedefiniowania tradycyjnego rozumienia pojęcia rodziny. Gazeta dodaje, że to także dążenia do zmiany tradycyjnych zasad zawierania małżeństw, również heteroseksualnych. Dzieje się to przy wielkim zainteresowaniu mediów, co dodatkowo mobilizuje homoseksualnych aktywistów.

- Tradycyjny model rodziny przeżywa kryzys, a my musimy to wykorzystać – dziennik cytuje homoseksualnego działacza, który wypowiada się anonimowo. - Jeśli nastąpią zmiany w tym tradycyjnym modelu, małżeństwa homoseksualne z pewnością będą je wspierać – dodaje homo-aktywista.

eMBe/LifeSiteNews

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »