Nie wierzycie? To przeczytajcie najnowszy tekst Kingi Dunin na portalu Krytyki Politycznej. Ona tam nawet nie udaje, że aborcja jest czymś złym. Dla niej to podstawowe prawo kobiety. A zabicie drugiego człowieka w Wigilię, to jak dla innych zjeść karpia. - Wigilia – data zaplanowana przez Kasię Bratkowską na usuniecie ciąży – jest całkiem niezłym, technicznie rzecz biorąc, terminem, bo potem jest kilka wolnych dni. Jest też dobrym terminem symbolicznie i politycznie. Nie ma lepszej, żeby obnażyć panującą powszechnie hipokryzję – oznajmia Dunin.

I uzupełnia, że kłamstwa Bratkowskiej i obrażanie uczuć większości normalnych ludzi, dla których zabijanie innych jest zbrodnią, a zapowiedź zabicia kogoś w Wigilię jest jak naplucie do świątecznego barszczu, są normą. - Bratkowska nikogo nie obrażała, nie używała mowy nienawiści, nie kłamała, nie szczuła – użyła tylko siebie i swojego prywatno-politycznego ciała. I wsadziła między opłatek i karpia kawałek prawdy – przekonuje.

I to jest właśnie prawda o polskim feminizmie (a może trzeba go już nazywać feminazizmem?). Feministki nie chcą pomogać kobietom. One chcą zabijać dzieci...

TPT/Krytykapolityczna.pl