SLD domaga się od premiera Donalda Tuska odwołania pełnomocnik rządu ds. równego traktowania Elżbiety Radziszewskiej. Radziszewska kilka dni temu powiedziała, że szkoły katolickie i wyznaniowe mogą się kierować własnymi wartościami i zasadami i mają prawo odmówić pracy lesbijkom i gejom. Następnie oburzyła środowiska gejowskie powtarzając swoje zdanie na ten temat w innych mediach. Radziszewska uważa, że nie ma dziś w Polsce przestrzeni społecznej ani politycznej do uchwalenia ustawy o związkach osób homoseksualnych. Przyznała ona również, że taką opinię wyrażała już przed rokiem i nadal nie zmienia zdania. Pytana w Programie III Polskiego Radia o poglądy na temat rozwiązań dla osób homo- i heterosekualnych przypomniała, że konstytucja nie zezwala w tym przypadku na zrównanie przywilejów. Część posłów PO (m.in. Kazimierz Kutz) zaatakowało ją za jej pogląd na ten temat. Jednak w obronę wziął Radziszewską wicemarszałek Sejmu Stefan Niesiołowski, który w ostry sposób zareagował na te ataki w wywiadzie dla „Polski The Times". - Nie widzę żadnego powodu, żeby nauczycielka w szkole katolickiej chełpiła się swoją preferencją seksualną, i nie chciałbym, żeby moje dziecko chodziło do szkoły, gdzie taka pani uczy. […'/> Minister Radziszewska powiedziała prawdę. Mówienie, że wszystko jest OK, kiedy nauczycielka w szkole katolickiej obnosi się z tym, że jest lesbijką, jest obłudą. Nie będę udawał, że nie interesuje mnie, kto uczy moje dzieci.
Na pytanie dziennikarki, czy Niesiołowski będzie bronił swojej klubowej koleżanki, która w telewizji powiedziała, że jest tajemnicą poliszynela, kto jest partnerem jej rozmówcy w tym programie, wicemarszałek powiedział: - Atakują ją ci, którzy z definicji jej nienawidzą. To ludzie bardzo agresywni, prymitywni. Pan Biedroń, ikona tego środowiska, w jednym z programów publicznie zaproponował mi: ja mogę panu plecy umyć. Wyobraża sobie Pani, co by było, gdybym ja w ten sposób zwrócił się np. do dziennikarki w czasie programu?! Byłbym okrzyknięty chamem, który zaczepia kobiety. To są środowiska demonstracyjnie antykatolickie. I ja jestem po stronie minister Radziszewskiej.
Niesiołowski odniósł się również do wcześniejszych zarzutów wobec Radziszewskiej, że ta w przeszłości nie zrobiła niczego w walce z dyskryminacją. - I dobrze, że nie robi tego, co akurat jej proponują pani Szczuka i pan Biedroń. Cała krytyka pod adresem minister Radziszewskiej bierze się z tego, że zwalcza przejawy dziwacznego podejścia, że związek dwóch mężczyzn jest taki sam, a może nawet lepszy, niż związek kobiety i mężczyzny. I choćby ta wściekłość, jaka ogarnia środowiska homoseksualne na widok minister Radziszewskiej, świadczy o tym, że ona jednak coś robi - powiedział poseł PO.
Ł.A/Polska The Times
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

