Jak twierdzą lekarze, to jego pojawienie się, zupełnie wyniszczyło komórki nowotworowe!

Nicola Weller była już matką czteroletniej dziewczynki i nie planowała kolejnego dziecka. Przed zajściem w ciążę miała ją nawet chronić wewnątrzmaciczna wkładka. Mimo to, znalazła się w stanie błogosławionym. Lekarze z Dorset County Hospital, którzy sprawowali opiekę nad kobietą, są przekonani, że to właśnie hormony ciążowe spowodowały wyniszczenie komórek rakowych w jej macicy.

We wrześniu 2010 r. urodził się zdrowy chłopiec, Brandon. Cała ciąża była prowadzona pod specjalnym nadzorem. Ojciec Brandona – Russell, mówi o nim, że jest “Supermanem”, który uratował życie jego żony. Nicola Weller przyznaje, że choć jej druga ciąża nie była planowana, jest ogromnie szczęśliwa, że dziecko się poczęło i urodziło. Zapewnia też, że gdy dorośnie powie mu o tym, co dla niej zrobił.

ED/Pch24