Niemieckie ministerstwo spraw wewnętrznych przeprowadziło ankietę wśród 6 tysięcy obcokrajowców powyżej 16 roku życia.

Wynika z niej, że niemiecki islam jest znacznie bardziej liczny i różnorodny, niż dotychczas myślano. Do niedawna uważano, że w RFN mieszka najwyżej 3,5 mln muzułmanów, tymczasem jest ich 4,3 mln. Większość z nich (2,6 mln) pochodzi z Turcji, reszta to głównie byli mieszkańcy państw południowo-wschodniej Europy, takich jak Bułgaria, Bośnia czy Albania (550 tysięcy) oraz muzułmanie z Bliskiego Wschodu (330 tysięcy). Zaledwie 45 proc. posiada niemieckie obywatelstwo.

MSW zbadało także religijność przyjezdnych muzułmanów. Okazuje się, że 75 proc. to sunnici, drugą zaś grupą wyznaniową są alewici (głównie Kurdowie), stanowiący 13 proc. wszystkich niemieckich muzułmanów. Najbardziej religijni są Turcy i wyznawcy Allaha pochodzący z Afryki.

Innym wskaźnikiem przywiązania do religii może być zachowanie zwyczajów. I tu – niespodzianka. Jedynie co piąta muzułmańska kobieta nosi tradycyjną chustę zakrywającą włosy. Także jedynie co dziesiąty muzułmański uczeń nie bierze udziału w koedukacyjnych lekcjach wychowania fizycznego czy wycieczkach szkolnych. Jednocześnie 75 proc. z nich chce "islamskiej katechezy" w szkołach.

 

sks/Die Welt

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »