„Oczywiście, że wrócimy. Z bronią i naszymi bojownikami. Kto nie przyjmie islamu albo nie zapłaci haraczu, tego zabijemy” – przekonuje terrorysta, mówiąc o planach powrotu do Europy.
Człowiek, o którym mowa, to urodzony w Niemczech Christian Emde, który przeszedł na islam. Wyjechał do Iraku, by wziąć udział w dżihadzie. Z dziennikarzem RTL rozmawiał w Mosulu; mieście, z którego muzułmanie wypędzili wszystkich chrześcijan.
Emde został zapytany przez dziennikarza, czy ekstremiści chcieliby któregoś dnia podbić Europę. „Nie, nie… pewnego dnia ją podbijemy. Nie: ‘chcielibyśmy’. Podbijemy ją! Tego jesteśmy pewni” – przekonywał muzułmanin.
Zapewnił też, że Niemcy muszą liczyć się z zamachami terrorystycznymi w odpowiedzi za ich walkę z Państwem Islamskim.
Emde twierdzi też, że on i inni dżihadyści chcą wrócić do Niemiec. „Oczywiście, chcemy wrócić – ale to nie będzie przyjazny powrót” – ostrzega.
pac/kath.net
