„Nie potrzebujemy kolejnej wojny światowej sprowokowanej przez Polskę” – stwierdził poseł AfD Johannes Normann, krytykując polskie działania związane ze wsparciem Ukrainy. Postanowił przy tym zaatakować też ojca ambasadora USA w Polsce Marka Brzezinskiego. O tym, co napisał, pomyślał dopiero po opublikowaniu swojego wpisu. Tłita usunął, ale „niesmak pozostał”.

Zdjęcie usuniętego wpisu polityka opublikował jeden z internautów, prosząc go o wyjaśnienia. Na udostępnionym zrzucie ekranu widać było jednak jedynie część dot. „wywołanej przez Polskę wojny światowej”, co oburzyło Normanna.

- „Tweet nie istniał w tej formie, gdzie jest jego dolna część? Manipulowanie twitami jest bardzo niepoważne. Niekończąca się dyskusja o polskim rządzie od dawna jest bezcelowa. Chodzi o to, by zapobiec całkowitej eskalacji obecnej wojny i zakończyć wojnę”

- napisał.

Co natomiast było w dolnej części? Tam Normann atakował Zbigniewa Brzezińśkiego.

- „Nawiasem mówiąc, obecny ambasador USA (Mark) jest synem zmarłego podżegacza wojennego Zbigniewa Brzezińskiego”

- stwierdził.

kak/Twitter, DoRzeczy.pl