„Nie potrzebujemy kolejnej wojny światowej sprowokowanej przez Polskę” – stwierdził poseł AfD Johannes Normann, krytykując polskie działania związane ze wsparciem Ukrainy. Postanowił przy tym zaatakować też ojca ambasadora USA w Polsce Marka Brzezinskiego. O tym, co napisał, pomyślał dopiero po opublikowaniu swojego wpisu. Tłita usunął, ale „niesmak pozostał”.
Zdjęcie usuniętego wpisu polityka opublikował jeden z internautów, prosząc go o wyjaśnienia. Na udostępnionym zrzucie ekranu widać było jednak jedynie część dot. „wywołanej przez Polskę wojny światowej”, co oburzyło Normanna.
- „Tweet nie istniał w tej formie, gdzie jest jego dolna część? Manipulowanie twitami jest bardzo niepoważne. Niekończąca się dyskusja o polskim rządzie od dawna jest bezcelowa. Chodzi o to, by zapobiec całkowitej eskalacji obecnej wojny i zakończyć wojnę”
- napisał.
Den Tweet gab es in der Form nicht, wo ist der untere Teil? Tweets manipulieren ist hochgradig unseriös.
— Johannes Normann (@JohannesNormann) March 17, 2022
Endlose Diskussion über die pol. Regierung vor langer, langer Zeit ist nicht zielführend. Es geht darum, die totale jetzige Kriegseskalation zu verhindern und Krieg beenden.
Co natomiast było w dolnej części? Tam Normann atakował Zbigniewa Brzezińśkiego.
- „Nawiasem mówiąc, obecny ambasador USA (Mark) jest synem zmarłego podżegacza wojennego Zbigniewa Brzezińskiego”
- stwierdził.
kak/Twitter, DoRzeczy.pl
