Decyzja ta, jak informuje „Der Spiegel”, miała zapaść już 20 czerwca podczas posiedzenia konferencji episkopatu. To bezprecedensowy krok, ponieważ w żadnym kraju hierarchowie oskarżeni o tuszowanie pedofilii nie dali ekspertom pełnego dostępu do archiwów. W Irlandii badacze korzystali jedynie z akt diecezji Dublina.
Niemiecki episkopat z własnej inicjatywy przekazał dochodzenie naukowcom z renomowanego Instytutu Badań Kryminologicznych w Hanowerze. Będą mieli dostęp do akt wszystkich księży podejrzanych o pedofilię we wszystkich 27 niemieckich diecezjach. Począwszy od 1945 roku.
Decyzja niemieckich biskupów jest związana z ujawnieniem w styczniu ubiegłego roku przez rektora jednej z jezuickich szkół średnich w Berlinie, że jego poprzednicy ukrywali "systematyczne iregularne" wykorzystywanie seksualne uczniów przez zakonników.
Choć do procederu dochodziło na przełomie lat '70 i '80 uruchomiło to lawinę zgłoszeń podobnych przypadków w całym kraju. Na zainicjowaną przez Kościół specjalną infolinię przez rok zgłosiło się ok. 500 osób.
Trudno przewidzieć kiedy badacze zakończą swoje prace. Irlandzki raport o pedofilii w Kościele powstawał przez dziewięć lat.
eMBe/Gazeta.pl

