Cała wizyta emocjonowała nie tylko z powodu homoseksualizmu Westerwellego. Dyplomata walczy również o interesy tej grupy w różnych krajach świata. W tym domaga się zniesienia w Arabii Saudyjskiej kary śmierci za czyny homoseksualne. Podobne stanowisko ma zresztą cała UE.
W Rijadzie Westerwelle mówił o prawach człowieka i pluralizmie religijnym. Zupełnie nieoczekiwanie został przyjęty przez króla Abdullaha. Nie wywołało to echa w arabskim kraju, gdzie obowiązuje szariat, czyli prawo koraniczne. - Rodzina królewska Saudów odróżnia życie prywatne swych gości od spraw państwowych – oceniły niemieckie media.
Niemieckiemu ministrowi z oczywistych względów nie towarzyszył jego kochanek szefa niemieckiego MSZ Michael Monz. Do tej pory w zagraniczną podróż udał się z nim tylko raz – w grudniu zeszłego roku do Rzymu. Westerwelle i Monz mieszkają z sobą od kilku lat. W oficjalnych uroczystościach biorą jednak wspólny udział od niedawna. Nim to jednak nastąpiło szef MSZ pytał o zdanie kanclerz Angeli Merkel.
mm/Rzeczpospolita
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

