Specjalista w zakresie międzynarodowej polityki monetarnej i organizacji międzynarodowych Roland Vaubel podkreśla w rozmowie z Polską Agencją Prasową, że mechanizm warunkowości przyjęty w Unii Europejskiej jest niezgodny z unijnymi traktatami. Niemiecki ekonomista podziela argumentację Warszawy, wedle której Komisja Europejska próbuje poszerzyć swoje kompetencje.
Ekspert wyjaśnia, że za pomocą tzw. mechanizmu praworządności Bruksela chce obejść warunek jednomyślności zawarty w Traktatach UE.
- „Odpowiednie środki» obejmują «zawieszenie płatności (art. 5). Artykuł 6 wskazuje, że Rada może stwierdzić naruszenie praworządności większością kwalifikowaną na wniosek Komisji. Jest to wyraźna różnica w porównaniu z art. 7 Traktatu o Unii Europejskiej (TUE), który upoważnia Radę do zawieszenia praw – na przykład prawa głosu – państwa członkowskiego naruszającego praworządność. Zawieszenie praw zgodnie z Art. 7 TUE zakłada jednomyślność nieoskarżonych państw członkowskich. Ponieważ polski rząd jest wspierany przez Węgrów, tej jednomyślności nie da się osiągnąć. Regulacja dotycząca mechanizmu warunkowości jest zatem oczywistą próbą obejścia wymogu jednomyślności zawartego w traktacie UE”
- podkreśla Roland Vaubel.
Zaznacza, że wstrzymywanie Polsce należnych jej środków z uwagi na zastrzeżenia co do funkcjonowania Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego jest niedopuszczalnym przekroczeniem kompetencji przez Komisję Europejską.
- „Akceptacja tego przypadku spowoduje, że UE będzie próbowała egzekwować wszystkie cele wymienione gdzieś w traktatach europejskich bez każdorazowego upoważnienia, posługując się «regułami budżetowymi» jak wytrychem. Pod pretekstem walki o praworządność ze znienawidzonym rządem Polski instytucje unijne wypróbowują prostą metodę poszerzania swojej władzy. Niestety przychodzi im to bardzo łatwo”
- podsumowuje.
kak/PAP
