- Musimy siódme przykazanie na nowo przeliterować i stosować także do dzisiejszych warunków – stwierdził hierarcha. Jego zdaniem twórcy strony Wikileaks, na której publikowane są tajne materiały należące do amerykańskiego rządu, dopuścili się kradzieży. – Musimy uważać jednak nie tylko na Wikileaks. Także koncerny szpiegują swoich współpracowników telefonicznie, włamują się do osobistych danych medycznych i wykorzystują w celu zatrudnienia lub zwolnienia, hakerzy okradają też konta osób prywatnych – dodaje duchowny.
Jednocześnie arcybiskup skrytykował autorów samych depesz. – Rozliczni dyplomaci na całym świecie piszą o politykach i innych ludziach negatywne i pozytywne rzeczy, rozpowszechniają o nich opinie, o których zainteresowani nic nie wiedzą – uważa abp Schick. W ten sposób tworzy się atmosferę, która może mieć niebezpieczne skutki dla stosunków międzynarodowych. – Gdyby Jezus żył dziś, powiedziałby: „Jeśli masz coś przeciw swemu bratu, powiedz mu to w cztery oczy”, a także „nie sądźcie, byście nie byli sądzeni”. Dziesięć przykazań jest aktualnych jak nigdy.
sks/Kath.net
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

