Niemiecka prasa nadzwyczaj krytycznie ocenia pierwsze kroki w polityce międzynarodowej nowego kanclerza Olafa Scholza. „Moskwa nie może postrzegać niemieckiej polityki skrzata ogrodowego inaczej niż jako zaproszenie do zwiększenia presji na Ukrainę” – podsumował dobitnie dziennik „Münchner Merkur”.
„Dopiero po długich wahaniach kanclerz Olaf Scholz przedstawił gazociąg jako opcję do przedyskutowania w przypadku ataku Rosji na Ukrainę. Obecny rząd stoi w obliczu wielu problemów. Brakuje tylko, aby sprecyzował swoją politykę wobec Rosji w debacie orientacyjnej w Bundestagu” – zauważa z kolei dziennik „Badisches Tagblatt”.
„Jeśli Scholz chce utrzymać zaufanie do Niemiec oraz międzynarodowe wpływy w kontaktach z Moskwą, musi wyjść z ukrycia i zapewnić jasność: w swojej partii, w kraju i za granicą” – diagnozuje inny niemiecki dziennik „Frankfurter Rundschau”.
Również wydawany codziennie „Mitteldeutsche Zeitung” zarzuca nowemu kanclerzowi Niemiec, że jest w swych próbach prowadzenia polityki międzynarodowej własnego kraju zdecydowanie zbyt bojaźliwy i schowany oraz że w odniesieniu do Władimira Putina powinien się zdobyć na bardziej wyraziste i jednoznaczne kroki.
ren/dw.com
