Schröder zdradziła, że przy czytaniu półtorarocznej córce literatury dziecięcej chciałaby załagodzić wszystkie pojęcia o „dyskryminującym” wydźwięku, które w niej występują. Przykładowo kiedy Pippi Pończoszanka, bohaterka powieści Astrid Lindgren, opisuje swojego ojca jako „króla murzyńskiego”, pani minister starać się będzie „używać innych słów, by uchronić moje dziecko przed nauczeniem się podobnych wyrażeń”.

 

Minister dodała, że baśnie Grimmów „często są seksistowskie” i rzadko występują w nich pozytywne postacie płci żeńskiej. Schröder stwierdziła też, że chciałaby zastąpić rodzajnik męski w sformułowaniu „dobry Bóg” (der liebe Gott - w języku potocznym chodzi o niemiecki odpowiednik polskiej „Bozi” – przyp. jr3) na rodzajnik nijaki.  Z jej punktu widzenia taka zmiana nie miałaby żadnego znaczenia. Twierdzi, że „można też mówić: dobre Bóg” (das liebe Gott – przyp. jr3).

 

Zdaniem polityk CDU „nie jest ostatecznie ustalone”, czy w Boże Narodzenie przybywa Mikołaj, czy też Dzieciątko Jezus. Ona osobiście woli Dzieciątko, ale w rodzinie jej męża tradycyjnie preferuje się Mikołaja. Schröder tłumaczy to córce w taki sposób: „No cóż, w Boże Narodzenie jest dużo do roboty, można więc powiedzieć, że jedna osoba nie byłaby w stanie temu wszystkiemu podołać”.  Zachęca ją do przemyślenia pytania: „Jak Dzieciątko Jezus mogłoby to wszystko zrobić samo?”.

 

W temacie stworzenia Schröder uważa, że historię ewolucji należy umieścić obok historii biblijnej.

 

Jr3/kath