Według lewackich dziennikarzy list na temat ideologii gender oznacza wezwanie przez biskupów do łamania artykułu 33. Konstytucji RP, który traktuje o równouprawnieniu kobiet i mężczyzn. Niemiecki lewacki dziennikarz uważa, że ostatni list Episkopatu na temat "ideologii gender" jest próbą zachowania patriarchalnego porządku społecznego, według którego kobieta powinna zajmować się przede wszystkim chodzeniem do kościoła, wychowaniem dzieci i domem.

Niemiecki dziennikarz zapomniał przy tym, że hasło dzieci, kościół, kuchnia – to raczej hasło niemieckich narodowych lewicowców spod znaku Hitlera, a nie Kościoła. Nie wskazał też miejsc, w których list na temat gender traktuje o kuchni czy chodzeniu do kościoła. Ale mimo to tekstu tego nie należy lekceważyć. Pokazuje on bowiem, że dla części niemieckiej lewicy duch Hitlera wcale nie umarł, i nadal uważa ona, że może pouczać i strofować Kościół, a także wymuszać na Nim wierność aktualnej ideologii. To wszystko już było, a Kościół w Polsce doskonale pamięta ofiary innych niemieckich narodowych lewicowców.

TPT/Tokfm.pl