- Wprawdzie indywidualne cierpienie wypędzonych oraz ich prawo do odpowiedniego upamiętnienia jest poza wątpliwością, jednak zachodzi ryzyko powolnego odwrócenia przyczyny i skutków historii - powiedział Korn w wywiadzie dla agencji DPA. W jego opinii "podawana przez BdV liczba 15 milionów wypędzonych jest całkowicie przesadzona i niczym nieudokumentowana".

Korn skomentował też konflikt Eriki Steinbach z szefem niemieckiego MSZ Guido Westerwelle. Przewodnicząca Związku Wypędzonych (BdV) chce zwiększenia swoich wpływów we władzach fundacji "Ucieczka, Wypędzenie, Pojednanie". Zdaniem Korna byłoby moralnie wątpliwe i nierozsądne z punktu widzenia polityki zagranicznej przystawanie na warunki, jakie stawia Erika Steinbach.

Steinbach oświadczyła niedawno, że gotowa jest zrezygnować z nominowania jej do rady fundacji, o ile rząd spełni jej kilka warunków. Chodziło jej przede wszystkim uwolnienie fundacji od kontroli rządu oraz zmianę składu jej władz, tak by zasiadało w niej więcej zaufanych Steinbach.

Steinbach dzieli rządową koalicję chadeków i liberałów. Przeciwny nominacji jest przede wszystkim szef niemieckiej dyplomacji Guido Westerwelle z liberalnej FDP, który nie chce narażać na szwank stosunków z Polską. Z powodu sprzeciwów Westerwellego wobec Steinbach część niemieckiej prawicy nazywa szefa MSZ "polskim ministrem".

Salomon Korn broni Westerwellego. Powiedział, że dla wielu Polaków Erika Steinbach jest "uosobieniem wszystkich obaw i problemów, które Polska wiąże z roszczeniami BdV oraz Powiernictwa Pruskiego".

 

MiWi/Onet.pl

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »