Jak pisze "Deutsche Welle" w Niemczech można zaobserwować wzmożoną ucieczkę ludzi z Kościoła. Dotyczy to nie tylko diecezji limburskiej, lecz całych Niemiec i zauważalna jest także w Kościele ewangelickim.
"W Kolonii liczba wystąpień z Kościoła katolickiego w październiku wzrosła ponad dwukrotnie w porównaniu z poprzednim miesiącem, sięgając 571 przypadków, jak pokazują dane urzędowe. W tym samym czasie 228 członków Kościoła ewangelickiego zdecydowało się na podobny krok, ponad 80 proc. więcej niż we wrześniu" - pisze Onet.
"Z informacji złożonych przez "wypisujących się " z Kościoła wynika, że impulsem dla nich była afera związana z biskupem Tebartzem-van Elstem, powiedział rzecznik diecezji trewirskiej André Uzulis. W Trewirze z obu Kościołów wystąpiło w październiku 97 osób, podczas gdy we wrześniu było to 38".
No cóż, słabej wiary są niemieccy chrześcijanie, by tak mały problem spowodował apostazję.
philo/Deutsche Welle/Onet
