- W ten sposób odpowiadamy tym w Rosji, którzy usprawiedliwiają Stalina. Oni chyba nie żyją w XXI wieku - powiedział "Gazecie Wyborczej" sygnatariusz oświadczenia poseł CSU Hartmut Koschyk.

Autorzy oświadczenia stwierdzają, że początkiem podziału Europy i dominacji władzy komunistycznej w Europie Środkowo-Wschodniej była II wojna światowa. "Dlatego też ze wstydem i smutkiem pamiętamy o 1 września 1939 roku, kiedy to narodowosocjalistyczne Niemcy napadły na Polskę" - piszą.

Sygnatariusze podkreślają jednak, że "osiem dni wcześniej Niemcy i Związek Radziecki podpisały bezduszny niemiecko-sowiecki pakt, na mocy którego oba państwa totalitarne podzieliły między sobą kraje nadbałtyckie oraz Polskę, Finlandię i Rumunię. Niemiecki i sowiecki napad na Polskę we wrześniu 1939 roku był preludium do niemającej precedensu zaborczej i niszczącej wojny, którą Niemcy wyrządzili swoim sąsiadom w Europie, zwłaszcza w Polsce, a także w Związku Radzieckim, niepojętą krzywdę".

Niemieccy intelektualiści piszą, że "po wyzwoleniu Europy i Niemiec spod władzy narodowego socjalizmu pokładano nadzieję na przyszłość w wolności i demokracji", jednak rzeczywistość "przyniosła gorzkie rozczarowanie". Skutki komunistycznego reżimu "były katastrofalne dla społeczeństwa, gospodarki i kultury oraz niezliczonych ludzi, którzy jako przeciwnicy polityczni byli prześladowani lub stracili życie, ponieważ stanęli władzom na drodze".

Deklarują, iż "Niemcy ponoszą wielką odpowiedzialność za zagładę europejskich Żydów, za prześladowanie i mord Sintich i Romów, homoseksualistów, osób upośledzonych i wszystkich tych, których uznano za aspołecznych lub należących do innych opcji politycznych, jak również za śmierć milionów ludzi, którzy zginęli podczas wojny"

Przyznają, iż jako Niemcy mają "bolesną świadomość, że bez rozpoczętej przez Niemcy drugiej wojny światowej nie byłoby ani komunistycznych reżimów w Europie Środkowo-Wschodniej, ani też podziału kontynentu i Niemiec".

Autorzy oświadczenia oddają zasługi Polakom, którzy jako pierwsi "zadali pierwsze ciosy systemowi komunistycznemu", członkom Karty 77, tym którzy na Węgrzech "utorowali drogę do demokracji" oraz sowieckim dysydentom broniącym "praw człowieka na długo przed latami głasnosti i pieriestrojki".

Intelektualiści pamiętają o tych wszystkich na Zachodzie, "którzy nigdy nie pogodzili się z istnieniem żelaznej kurtyny i komunistycznych dyktatur, domagali się przestrzegania praw człowieka oraz wspierali opozycję antykomunistyczną".

Nawiązując nie tylko do 1939 roku, ale również do 1989 apelują, aby wolna i demokratyczna Europa była świadoma swojej historii. "Europa potrzebuje aktywnej oraz świadomej ciężaru odpowiedzialności kultury pamięci. Wyczuli ona przyszłe pokolenia na niebezpieczeństwo powstania nowych autorytarnych reżimów".

 

Lista sygnatariuszy oświadczenia

 

MaRo/GW/Rz

 

Zobacz także:

Rosja oskarża Polskę o fałszowanie historii

Izrael i Rosja ustaliły winnych II wojny światowej

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »