– Chrześcijanie są najbardziej prześladowaną wspólnotą religijną na świecie – podkreśla Kässmann, "biskupka" Niemieckiego Kościoła Ewangelickiego (EKD). To pod jej przewodnictwem niemiecka wspólnota postanowiła upomnieć się o prawa prześladowanych chrześcijan. Na razie chcą zwrócić uwagę na problem ustanawiając specjalny Dzień Prześladowanych Chrześcijan.

28 lutego ewangelicy w całych Niemczech będą przypominać, że w licznych krajach, zwłaszcza Azji i Afryki, sytuacja wierzących w Chrystusa przypomina Rzym z czasów Nerona. Nie lepiej jest w krajach takich jak Irak, Indonezja, Turcja, Wietnam czy Korea Północna. Wyniki ostatniego raportu organizacji Kościół w Potrzebie wskazują, że w ubiegłym roku ofiarami prześladowań i rażącej dyskryminacji padło na całym świecie 200 milionów chrześcijan.

– Chrześcijanie stanowią trzy czwarte wszystkich prześladowanych mieszkańców naszego globu z racji wyznania. Stanowią też cztery piąte zamordowanych z powodu przekonań religijnych – podkreśla prof. Thomas Schirrmacher, światowej sławy niemiecki teolog zajmujący się dokumentacją prześladowań chrześcijan.

Zdaniem ewangelików, w tej sprawie trzeba przede wszystkim skończyć z milczeniem. – Zbyt długo był to temat tabu i dobrze, że niemiecki Kościół ewangelicki zamierza nadać mu odpowiednią rangę – uważa Reiner Kampling, teolog wolnego Uniwersytetu w Berlinie, który jest przekonany, że ta inicjatywa da początek wielkiemu ruchowi w obronie chrześcijan. Nie jako społeczności wyznaniowej, ale jako obywateli, których prawa człowieka nie są respektowane. - Czas już na podjęcie zdecydowanych działań w obronie praw człowieka i wolności religijnych – mówi teolog.

AJ/Rz

 

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »