Odpowiadają za to po części radykalni muzułmanie – ale nie tylko. Według Wolffsohna duże niebezpieczeństwo dla Żydów stanowią także radykalne ugrupowania lewicowe i prawicowe. „Od wielu lat dochodzi w Niemczech do ataków na żydowskie budynki. Nie jest to zauważane przez społeczeństwo, bo anomalie są w niemiecko-żydowskich stosunkach normalnością” – mówi Wolffsohn.
Zdaniem historyka można w pełni zrozumieć Żydów, którzy emigrują dziś z Europy, na przykład z Francji. Tak jak w przeszłości, możemy oczekiwać kolejnych „fal antyżydowskiej przemocy”.
W związku z tym historyk wzywa do lepszego zabezpieczenia żydowskich i izraelskich instytucji, które muszą być objęte ścisłą ochroną państwa.
pac/katholisch.de
